Wyniki wyszukiwania dla hasła: Zasada działania silnika benzynowego


Mowiąc "wał" mam na mysli wałek silnika krokowego -on otwiera i zamyka
dodatkowy kanał powietrza i w ten sposób wygładza wolne obroty silnika.
Teraz niewiem czy on działa na zasadzie otwrty lub zakmkniety , czy istniej
plynna możliwośćregulacji tegoż silniczka.


Musi istniec mozliwosc plynnej regulacji.
Polozenie nie musi byc znane - wielkoscia regulowana sa i tak
obroty silnika [benzynowego].

Skoro ma tylko dwa kabelki to nie jest to silnik krokowy.
Teraz pytanie co:
-silnik komutatorowy z przekladnia ?
-elektromagnes z wciaganym rdzeniem ?
-cos typu miernik magnetoelektryczny - tzn obracane cewka ?

Dwie ostatnie moglbyby byc zasilane impulsowo, a wypelnienie przebiegu
wplywac na pozycje. I dioda zamontowana rownolegle do cewki mialaby
sens.

Chwila zabawy z bateryjka i zaroweczka powinna ujawnic jego tajemnice.
No chyba ze jest jeszcze podlaczony przez obudowe, jednym kabelkiem
dochodzi zasilanie, a drugim komendy sterujace :-)

J.



Hello J,

| Mowiąc "wał" mam na mysli wałek silnika krokowego -on otwiera i zamyka
| dodatkowy kanał powietrza i w ten sposób wygładza wolne obroty silnika.
| Teraz niewiem czy on działa na zasadzie otwrty lub zakmkniety , czy istniej
| plynna możliwośćregulacji tegoż silniczka.
Musi istniec mozliwosc plynnej regulacji.
Polozenie nie musi byc znane - wielkoscia regulowana sa i tak
obroty silnika [benzynowego].
Skoro ma tylko dwa kabelki to nie jest to silnik krokowy.
Teraz pytanie co:
-silnik komutatorowy z przekladnia ?
-elektromagnes z wciaganym rdzeniem ?
-cos typu miernik magnetoelektryczny - tzn obracane cewka ?
Dwie ostatnie moglbyby byc zasilane impulsowo, a wypelnienie przebiegu
wplywac na pozycje. I dioda zamontowana rownolegle do cewki mialaby
sens.


O ile mnie skleroza nie myli, to tylko w Fordach był taki patent z
dwuprzewodowym sterowaniem zaworu bypass.

Chwila zabawy z bateryjka i zaroweczka powinna ujawnic jego tajemnice.
No chyba ze jest jeszcze podlaczony przez obudowe, jednym kabelkiem
dochodzi zasilanie, a drugim komendy sterujace :-)


Też prawdopodobne - OIDP ma obudowę metalową, połączoną z masą.




Jak wiadomo silnik ten jest 2taktem dizla. A wieć mam takie pytanie jak znam
zasadze działania benzynowego 2 taktu to paliwo trafia z gaźnika do komory
wału korbowego smarując łożyska itp. a potem pod wpływem wytworzonego
ciśnienia przez opadający tłok wchodzi do cylindra i ulega spalaniu, a jak to
jest z dizlem?


Najwyrazniej znasz jedynie zasade dzialania silnika dwusuwowego z
rozrzadem tlokiem i ze sprezaniem w skrzyni korbowej - czyli
najtanszego i najbardziej brudnego z dwusuwow.

Duze dwusuwowe diesle maja zazwyczaj rozrzad dyskiem (taki przeciwtlok
o ograniczonym skoku przestawiany mimosrodem) albo wrecz chodza w
ukladzie kontrboksera - czyli dwa rownorzedne tloki w jednym
chlindrze. Do tego zewnetrzna sprezarka ladujaca (czesto pompa Rootsa)
albo osobno napedzana dmuchawa rozruchowa plus turbodoladowanie w
pracy normalnej. Oczywiscie smarowanie cisnieniowe.

W efekcie mamy:

-prawie dwa razy wieksza moc z jednostki masy silnika w porownaniu z
czterosuwem

- paliwo dostarczane jest do komory spalania dopiero po zamknieciu
okien - dolotowego i wylotowego czyli nie ma przelatywania
niespalonego paliwa do wydechu jak w wuefemce

- smarowanie jest cisnieniowe a nie mgla olejowa - nie ma zabierania
oleju do spalin

- nie ma przedmuchu przez skrzynie korbowa - a tam mgla olejowa jest
nawet jak silnik jest smarowany cisnieniowo.

Tak wiec duzy dwusuwowy Diesel nie posiada zadnej z wad malego
dwusuwowego silnika Otta i w dodatku ma przewage nad czterosuwowym
dieslem...


Metoda emulgacji wodno-benzynowej Rudolpha Gunnermana jest chroniona
amerykańskim patentem. Sercem urządzenia jest emulgator znoszący
napięcie powierzchniowe między wodą a benzyną i pozwalający na
swobodne
wymieszanie obu cieczy.


No, to powoli wyjaśnia się zasada działania silnika "wodnego" :-))
Ciekawi mnie ten katalizator, ale... przynajmniej jakieś szczątki wiedzy
są. Ale co prawda to prawda: gdzie ten silnik na wodę jak się popularnie
go określa? Choć stopień zużycia paliwa benzynowego i tak jest godzien
poparcia :-)))

Pzdr
Paweł

PS Dzięki :-)))




witam
potrzebuję rady, przyznam że nie znam się na sprawach sprzętowych
a mianowicie na jakiej zasadzie działa druga karta graficzna (AGP)?
czy wspomaga ona "główną" kartę(tzn.PCI), czy odpowiada za inne procesy
konkretnie interesuje mnie sprawa wydajności w grach, czy taka karta
obsługuje w ogóle 3D?
może znacie jakiś link, gdzie jest to opisane w przystępny sposób(czyt. dla
lamy:))


To Ty myślisz, że karta AGP jest tylko wspomaganiem karty PCI? Jeśli tak to
mylisz się okropnie. To tak jakbyś pytał czy silnik diesla jest
wspomaganiem silnika benzynowego. To są po prostu 2 różne rozwiązania
technologiczne, przy czym AGP jest szybsze i nowocześniejsze.
Napisz jaki masz sprzęt poza kartą graficzną to doradzimy co wybrać.


opisze ci typowy przypadek . zaznaczam "typowy" bo na grupach jest wiele
osób co lubi sie szczegółów czepiać .
w większości autek benzynowych na "szprycy" jest wiele czujników które
sterownik silnika bierze pod uwagę sterując pracą silnika. między nimi jest
także przepływomierz. mierzy on ilość powietrza zasysanego do kolektora
ssącego . są dw rodzaje przepływomierzy : starsze ale nadal stosowane
działające na sasadzie ichylnej klapki pod wpływem pędu powierza i drugie
nowsze mierzące ilość powierza przepływającego na zasadzie pojemnościowej
czy jakoś tak . w bądź każdym razie ta nowa metoda jest rozwiązaniem
całkowicie elektronicznym ( bez elementów mechanicznych , potencjometrów ) .
oba przepływomierze podają komputerowi sygnał wyjściowy ( napięcie )
proporcjonalne do ilości powietrza zasysanego przez silnik . to nie
wsztstkie parametry powierza brane pod uwage przy sterowaniu, jest jeszcze
temp. powietrza zasysanego , podciśnienie panujące w kolektorze ssącym (
silniki niedoładowane ) ....
nie ma natomiast w sterowaniu pomiary ilości paliwa . sterowanie ilością
paliwa wykonywane jest po analizie przez sterownik danych na zasadzie czasu
otwarcia wtryskiwacza/y przy utrzymaniu takiego samego ciśnienia paliwa .

Tomasz Trojanowski



| Wedlug wszelkich zasad nie ma to sensu a wrecz przeciwnie - w trakcie
| jazdy silnik syzbciej sie nagrzeje i szybciej nastapi poprawne
| smarowanie silnika niz w przypadku grzania silnika na postoju.

no wlasnie jak to jest dokladnie. jadac 30-70km na tzw. 'trasie' z predkosciami powyzej 100km/h wskazowka
termometru byla w polowie skali. po wjezdzie do miasta i przejechaniu nie wiecej niz 2-3km a nastepnie
zaparkowaniu wskazowka byla w pozycji ponad 3/4 skali. w 'trasie' silnik raczej na wysokich obrotach,
spora predkosc, w miescie korki, zadnego pilowania silnika tylko 'turlanie'. silnik benzynowy. nie
zauwazylem zeby kiedys zalaczyl mi sie wentylator w 'trasie' a po wjezdzie do miasta tak. jak to
wytlumaczyc? czy silnik w jakis sposob ma mniejsza zdolnosc oddawania ciepla przy niskich obrotach? czy
moze chodzi o chlodzenie powietrzem podczas szybkiej jazdy? ale czyzby wtedy silnik w jakis sposob
'magazynowal' cieplo ktore pozniej probuje oddac?


Czyste prawa fizyki. Im wieksza predkosc tym wieksze cisnienie
dzialajace na samochod i tym wiekszy strumien powietrza przeplywajacy
przez wlot powietrza na chlodnice i tym lepsze chlodzenie plynu
chlodniczego.

A jak wiadomo w miescie stoisz w korku wiec masz praktycznie czysta
przeplywu powietrza nie ma.

Ot cala filozofia.


Witam

Jak to jest z turbo... tak się przyglądam temu elementowi i duże to to
nie jest. Czy to działa na tej zasadzie że podłączamy układ wydechowy,
czyli rurkę która idzie do tłumików z silnika do turbo a z drugiej
strony układ dolotowy?

Jak się to robi przy twin-turbo? Dwie turbosprężarki równolegle? Nie
rozsadzi tej mniejszej na wysokich obrotach?

Czy sprężarka od Diesla nadaje się do silnika benzynowego?

Czy można przyjąć że ilość powietrza potrzebna silnikowi jest
proporcjonalna do jego mocy?

Czy ma sens wsadzenie do silnika V8 lub V12 o mocy blisko 300 KM 2
turbosprężarek od Lanci 2.0 które miały 200-225 KM? Czy można dzięki
temu uzyskać z 400-450 KM nie niszcząc charakterystyki silnika?

Pozdrawiam


Witam

Jak to jest z turbo... tak się przyglądam temu elementowi i duże to to nie
jest. Czy to działa na tej zasadzie że podłączamy układ wydechowy, czyli
rurkę która idzie do tłumików z silnika do turbo a z drugiej strony układ
dolotowy?

Jak się to robi przy twin-turbo? Dwie turbosprężarki równolegle? Nie
rozsadzi tej mniejszej na wysokich obrotach?

Czy sprężarka od Diesla nadaje się do silnika benzynowego?

Czy można przyjąć że ilość powietrza potrzebna silnikowi jest
proporcjonalna do jego mocy?

Czy ma sens wsadzenie do silnika V8 lub V12 o mocy blisko 300 KM 2
turbosprężarek od Lanci 2.0 które miały 200-225 KM? Czy można dzięki temu
uzyskać z 400-450 KM nie niszcząc charakterystyki silnika?


A po co ci tyle mocy? Jak nawet uda ci sie cos zwiekszyc to moze sie okazać
ze silnik pochodzi naprawde krótko. Nie dalej jak wczoraj oglądałem "5 bieg"
na Tvn turbo. Kupili lotusa i chcieli przekroczyc predkosc 200mil/h. No to
podkręcili silnik. piersza próba - nie wytrzymała skrzynia, druga róba - nie
wytrzymało sprzęgło, trzecia proba z podtlenkiem azotu - nie wytzrymały
tłoki. Jak tuning to nie tylko silnika, problemów moze byc tyle ze lepiej po
prostu kupic mocniejsze auto przetestowane przez producenta.



Jak to jest z turbo... tak się przyglądam temu elementowi i duże to to
nie jest. Czy to działa na tej zasadzie że podłączamy układ wydechowy,
czyli rurkę która idzie do tłumików z silnika do turbo a z drugiej
strony układ dolotowy?


Jeszcze olej.
no i miejsce pod maska, bo turbosprezarka moze duza nie jest, ale
4 grube rury trzeba jeszcze doprowadzic.

Czy sprężarka od Diesla nadaje się do silnika benzynowego?


Nie bardzo - cisnienia za duze.
Ale w archiwum jest jeden ciekawy post.

Czy można przyjąć że ilość powietrza potrzebna silnikowi jest
proporcjonalna do jego mocy?


W zasadzie tak.

Czy ma sens wsadzenie do silnika V8 lub V12 o mocy blisko 300 KM 2
turbosprężarek od Lanci 2.0 które miały 200-225 KM? Czy można dzięki
temu uzyskać z 400-450 KM nie niszcząc charakterystyki silnika?


Ja bym sie o inne rzeczy niz charakterystyka martwil.
Andy Zdzitowiecki polecal tu kiedys ksiazke ...

J.


Piszę pracę przejściową o silniku benzynowym i poszukuję w związku z tym
danych na temat takich części jak:
tłok, pierścienie, wał korbowy, wałek rozrządu, korbowód, pompa.
Nie chodzi mi o zasadę działania tylko o technologię wykonania (sposób
wykonania, materiały itp.)
Za wszystkie informację byłbym bardzo wdzięczny.

Piszę pracę przejściową o silniku benzynowym i poszukuję w związku z tym
danych na temat takich części jak:
tłok, pierścienie, wał korbowy, wałek rozrządu, korbowód, pompa.
Nie chodzi mi o zasadę działania tylko o technologię wykonania (sposób
wykonania, materiały itp.)
Za wszystkie informację byłbym bardzo wdzięczny.


 Skad jestes i gdzie studujesz ?

Czyzby MEiL ?

MAd Hat
ter


| Piszę pracę przejściową o silniku benzynowym i poszukuję w związku z tym
| danych na temat takich części jak:
| tłok, pierścienie, wał korbowy, wałek rozrządu, korbowód, pompa.
| Nie chodzi mi o zasadę działania tylko o technologię wykonania (sposób
| wykonania, materiały itp.)
| Za wszystkie informację byłbym bardzo wdzięczny.

 Skad jestes i gdzie studujesz ?

Czyzby MEiL ?

moze SiMR co ? :) ) A jak jestes z MEiL to pewnie miales do czynienia z
panami Markiem Kaminskim albo Marcinem Leonowiczem :) jak znasz to sie

MAd Hat
ter




Piszę pracę przejściową o silniku benzynowym i poszukuję w związku z tym
danych na temat takich części jak:
tłok, pierścienie, wał korbowy, wałek rozrządu, korbowód, pompa.
Nie chodzi mi o zasadę działania tylko o technologię wykonania (sposób
wykonania, materiały itp.)
Za wszystkie informację byłbym bardzo wdzięczny.


No to poszukaj kogoś kto ma przedmiot "Technologia Budowy Silników" i ma
kompletne notatki. Ja niestety nie pomogę, bo TBS'y mam, ale notatki nie...


to wszystko prawda (z tymi przewodami to troche przesadziles), zapomniales
wymienic najwazniejszego zrodla stukow, a mianowicie spalania stukowego w
silniku, na ktorym opiera sie zasada dzialania silnika wysokopreznego!


Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura... :(   W silniku wysokopreznym _nie
ma spalania stukowego_ !!!!!  Liczbe cetanowa paliwa dobiera sie w taki
spsob, aby to zjawisko nie wystepowalo - przeszukaj zreszta archiwum grupy
pod katem slow "liczba cetanowa", "zwloka zaplonu" itp.

Prawda jest natomiast, ze wyzszy stopien sprezania i inny sposb zaplonu
paliwa sprawiaja, ze praca diesla jest bardziej "twarda" niz silnika
benzynowego. Zalezy to rowniez od konstrukcji silnika - np. silniki z
wtryskiem bezposrednim pracuja bardziej "twardo" niz silniki z komora
wstepna.

Pozdrawiam :)

Wojtek


W zasadzie interesowaly by mnie opinie na temat stanu technicznego i
wszystkim co sie z tym wiaze - czesci, dostepnosc/cena, rowniez opinie
o eksploatacji czy tez np. porownanie silnika 1600 z golfa i 1900 z
poldka nie interesuje mnie np. silnik benzynowy, chociaz w przypadku
poloneza w gre wchodzi gaz, ale to jest temat juz mocno dyskutowany
gdzie indziej wiec tu nie warto go poruszac.

Fajnie by tez poczytac o jakichs newralgicznych punktach golfa 11
letniego i troche starszych i znowu nie o polonezie gdyz to tez temat
rzeka i szkoda miejsca, chyba ze jakies ciekawe spostrzezenia.

Na koniec jeszcze jedno pytanie.
Na policji mozna bezplatnie sprawdzic czy nie kradziony, czy rowniez
mozna otrzymac tam jakies zaswiadczenie ze kupujac jak sie moze okazac
pozniej, kradziony egzemplarz, zrobilo sie to nieswiadomie, dzialajac w
dobrej wierze popartej wlasnie takim dokumentem?

pozdrawiam



A to sie ciekawych rzeczy dowiedzialem... Ze sie tak dopytam ta zasada
dotyczy tylko autek z wtryskiem wielopunktowym, dieselkow na
pompowtryskiwaczach i common-rail?? Albo moze tak ;-) Zasada ta nie dotczy
silnikow zasilanych gaznikiem i wtryskiem jednopunktowym?


Benzynowych z wtryskiem to chyba wszystkich - ilosc punktow nie wazna.
gaznikowcow ... tez troche, raczej z gatunku tych drozszych - tzn
polonez tak, a 126 juz nie :-)

Diesli elektronicznie sterowanych ... wysoce prawdopodobne ze
wszystkie. Diesli z mechaniczna pompa wtryskowa, lub
pompowtryskiwaczami [nie mylic z elektronicznymi] - raczej nie.

Po prostu funkcja jest prosta jesli to tylko pare linijek wiecej
w oprogramowaniu kompa. Koszta rosna jesli trzeba dokladac i regulowac
dosc skomplikowany uklad mechaniczny.

Aha - zazwyczaj przestaje dzialac jesli pojazd jezdzi na LPG,
moze poza najnowszymi generacjami ..

J.


opel agila 1.2 benzynowy. niestary, bo rocznik 2000. po jeździe po mieście
i
odstawieniu auta już po 20 minutach wskazówka temperatury opada do zera.
to
chyba nie jest normalne? podobnie b. długo silnik sie nagrzewa. jaka może
być tego przyczyna?


skad odczytujesz te temperature? np w vectrze wskaznik temperatury to
stabilizator i czujnik (termistor). odczyt temperatury wyglada tak ze prad
plynie przez drut oporowy nawiniety na bimetalu. nagrzwaja sie. bimetal sie
odksztalca i wskazowka sie wychyla. zasada dzialania czujnka i wskaznika
jest taka ze sensowne wskazania mozesz otrzymywac dla temp 80-100. bedzie
nierawo sie wychylal.w miare dobrze reagowal na zmiany temp w granicach
80-100. a powyzej 100 poleci szybko na mkasa.

Etalon


bezyne mozn lac, ale
-zalezy jak jest snarowana pompa wtryskowa
- w merceesie bez problemu
- w VW może trochę szkodzić poniewaz pompa działa na zasadzie "wałka z
dziurkami" i smaruje go ropa

sam lałem w VW 3l na zbiornik, przy -30 odpalał bez problemi, przy jednym
zakreceniu po dwóch podgrzaniach swiec

| Jedni mowia: dwa litry etylina na bak
| Inni: butelka nafty na bak
| Jeszcze inni: to, co jest do kupienia na stacji benzynowej.
| I komu tu wierzyc?
| Dodam, ze chodzi o Citroena HDI 2.0

Z mojego doswiadczenia:
1. plyny przeciwdzialajace wytracaniu sie parafiny - dobre, ale dzialaja
do - 25/30 st. C
2. benzynka - lepsza ale drozsza, a spokalem sie w ksiazce serwisowej Audi,
ze mozna mieszac do 25% objetosci /tj. 10 l benzyny na 40 l ropy./
Te wersje przetestowalem pare lat temy jak temp. spadla ponizej 30 st. C
Aha, w silniku 1.8 TD z Forda Sierra.
Przemlu



A więc jest to właśnie ogrzewanie postojowe firmy WEBASTO a nie eberspacher model DW50 lub wersja benzynowa BW50 różnica jest we wkładzie palnika.
działa na zasadzie palnika. Po uruchomieniu startuje dmuchawa wtłaczając powietrze do palnika na wolnych obrotach, rozgrzewa się kołek żarowy po chwili otwiera się elektrozawór pompki dozującej i podawane jest paliwo odpowiednio dawkowane do ilości powietrza, następuje zapłon, czujnik płomienia sprawdza czy jest stabilny płomień, jeśli tak zwiększa obroty dmuchawy oraz ilość paliwa. palnik podgrzewa wymiennik ciepła a pompa płynu chłodzącego wymusza obieg w układzie chłodzenia auta. po osiągnięciu temp. około 80 st c. elektronika przełącza na tryb oszczędny. czas pracy tego modelu wynosi koło 30 min spalanie koło 0,6 litra na godzinę pracy
w razie jakiś pytań odnośnie tego typu sprzętu piszcie chętnie pomogę

najczęstsze usterki:
kołek żarowy
czujnik płomienia
elektronika
silnik pompy wody
silnik dmuchawy
elektrozawór

mechanikiem nie
ale na necie mozna znalesc informacje
o zasadzie dzialania silnikow benzynowych i diesla
roznica w spalaniu podstawowa to to ze to calkiem inne silniki

a co do oleju to sie zastanow nad tym co napisales
czy olej dolewany i mieszany z przepracowanym
ma dalej takie same wlasciwosci jak zmieniony caly

!co do silnika to jest to benzyna kolego i proponuje ci zebyś uwazniej czytał posty na forum to obyło by sie bez takich pytan

jin_win, z takim nastawieniem to sam szukaj problemu.
Nikt nie jest wrozka, zeby wiedziec jaki masz silnik. Mamy moze powiedziec kup ta, a ta uszczelke, ktora w ogole nie bedzie pasowala do silnika? Juz tutaj byl jeden cudotworca (a moze nawet dalej jest), ktory twierdzil, ze silniki dieslowskie isuzu i opla sa takie same, bo przeciez zasada dzialania jest taka sama.... coz za wyrafinowany tok myslenia.
W takim razie skoro masz benzynowy silnik to wszystko z benzynowych silnikow opla bedzie pasowalo, tak?
Widze teraz w profilu, ze masz silnik 1.6. Jaki? 16NV, 16SH, C16LZ, C16NZ, E16NZ?

koledzy wyżej napisali co masz sprawdzić, nie są to trudne rzeczy......chyba że nie masz całkowicie pojęcia o zasadzie działania silnika benzynowego i nigdy nawet nie dłubałeś przy samochodzie....


No nie mam, ale w końcu musi być ten pierwszy raz. Znalazłem trochę informacji w sieci, min. ale jeszcze mam kilka pytań:
Czy do sprawdzenia iskry muszę sprawdzić każdą świecę i każdy przewód czy wystarczy jeden? Czy przedtem muszę odłączyć wszystkie przewody?

Jeśli chodzi o paliwo, to w filtrze podczas rozruchu widzę jakiś niewielki przepływ (filtr jest przezroczysty) z tym, że nie wiem, czy to jest normalne, tzn. jaki powienien być prawidłowy przepływ.

Tak sporo jest szkół na temat hamowania silnikiem jedni mowią ze to dobre drudzy ze nie. Moze tez zalezy sporo od rodzaju silnika itp. Wiem ze na uczelni nam jeden gosc prawil same zalety ale inny wykladowca przedstawil taki bajer ze w silnikach benzynowych (jadac sobie normalnie) tworzy sie film paliwowy w kolektorze i jak zdejmiemy noge z gazu i paliwo bedzie nie podawane to film zostanie zassany. Po ponownym dodaniu gazu ten film na sciankach musi byc wpierw odbudowany zanim paliwo dostanie sie do komory. Jest jeszcze ta roznica bezwaldnosci miedzy paliwem a powietrzem wiec powietrze dostaje sie duzo szybciej do komory jak paliwo( czyli bedzie mieszanka w komorze uboga) a potem nagle zrobi sie za bogata. Jeszcze do tego wszystkiego miesza sie sonda lambda i dlatego dzieja sie takie cyrki. Inzynierowie projektujacy silniki musza wszystko to przewidziec i taka mape w ECU zrobic by dzialalo to w miare optymalnie. Ewolucja szilnikow wlasnie opiera sie na coraz to wiekszej kontroli mieszanki itp. W zasadzie to teraz ponoc juz cos wymyslili z silnikach benzynowych ze nie ma przepustnicy bo jakby nie patrzal to ona najbardziej dławi silnik. Powiem szczerze ze mozna zglupiec jak sie takich rzeczy czlowiek nasłucha.

oldwin, jakby sie źle wpięli to by w ogóle nie działało....pamiętasz jak Gucio mawiał do Maji: "mowa jest srebrem, a milczenie złotem".... domyśl sie w jakim kontekście to przytaczam do Twoich stwierdzeń
myszorek, tylko i wyłącznie odpowiednie zestrojenie lpg z Pb. wic polega na tym żeby zestroić czasy wtrysków benzynowych na benzynie i na gazie. albo bardziej mądralińsko: aby czas adaptacji długiej ( a on wynika z krótkiej)dla obu sond lambda był taki sam na benzynie i na gazie. czyli tak jak kolega nosferatus, : wycieczka do miejsca montażu, montera za wszarz do auta z podpietym kompem i jazda na strojenie. I nie daj sie na hasło często używane przez panów z aso, że to od sondy i na gazie może wyskoczyć, bo to od wyższej temperatury. nie może, bo w zasadzie wszystkie sekwencje sprzedawane na rynku sa zgodne z EOBD, i po odpowiednim zestrojeniu maja zapewnić parametry pracy silnika wymagane przez ten standard.

Ja i tak uwazm, ze takie eksperymenty sa dobre dla gazikow i diesly


to nie są eksperymenty - to normalna eksploatacja. Zrozumienie pewnych zasad działania współczesnych silników, pozwala zaoszczędzić trochę kasy. Akurat w gaźnikowcu nie da się zejść z paliwem do zera, i w starych dieslach też nie. Dopiero od pewnego czasu stosuje się cut-off, i jest on zarówno w silnikach benzynowych, dieslowskich i instalacjach gazowych. Także niestety nie masz racji w tym osądzie, ale każdy może lubić co innego

1. moze swiece zarowe mowia juz papa - jezeli przy odpalaniu na cieplo nie ma problemu to mozna zaczac od nich
2. co to sa dla ciebie bardzo niskie obroty? moze po prostu sa za niskie i dlawi ci sie silnik?

reszta to mozna z fusow wrozyc... DPF masz mokry czy suchy - jezeli mokry to czy sprawdzales poziom plynu? czy zaswieca sie podczas jazdy kontrolka silnika?


ad.1. Owszem, przy ciepłym silniku - a nawet ledwo ciepłym, przy zapalniu nie czuje żadnych niepokojących wibracji.
ad.2. Niskie obroty to takiem na jakich pozwala mi jechać automatyczna skrzynia ledwo przyciskając pedał gazu - obrotomierz wskazuje wówczas z reguly około 1300-1400 obr. nie ma miejsca tutaj "dusznenie" silnika tylko jego przerywanie - co kilkadziesiąt mterów daje sie odczuć pojedyncze "czknięcie" silnika. w samochodzie benzynowym powiedziabym, że świeca nie dała iskry - jeśli na podonej zasadzie działają świece żarowe, to nawiązując do pierwszej Twojej sugestii to może tylko potwierdzać słusznośc diagnozy.widzę, że dokładnie ten sam problem ma kolega w poście : http://forum.focusklubpol...pic.php?t=34595
ad.3. niestety nie wiem jaki mam DPF , na serwisie też o niczym takim mi nie wspomniano, ani tym bardziej o sprawdzeniu poziomu płynu. kontrolka się nie zaświeca - o to akuratnie w serwisie też pytano.

Polecam dział Download/rezanie na Centrum...
znajdziesz tam 2 instrukcje montażu obrotomierza, jedna dotyczy silników benzynowych druga starszych diesli (w tym 1Y)

sama regulacja potencjometerm może nie wystarczyć, być może będziesz musiał cofnąć wskazówkę i ją zablokowac w pozycji o, coby na wyłączonym silniku nie wskazywała wartości ujemnych (bo głupio by to wyglądało)

obrotomierz działa na zasadzie zliczania impulsów, dlatego jeżeli przełożysz obrotek z benzyny R4/R5 do swojego Diesla, to zmienia się żródło owych impulsów (stąd przekłamania rzedu 4-5tys rpm)

i tak jak juz sam wspomniałeś sygnał z alternatora jest już w kostce licznika, więc instalacji nie musisz przerabiać, a jedynie zabawić się z obrotomierzem

Poczytaj ten temat: jest tutaj wszystko co powinno Cię zainteresowac
http://www.audi80.pl/view...ght=obrotomierz

Zasada działania sekwencji jest taka że auto przełącza się na gaz po osiągnięciu pewnej liczby obrotów lub uzyskaniu odpowiedniej temperatury silnika. Koszt instalacji gazowej do silnika 1.8 T to 3000 zł .Mechanicy twierdzą że w tym silniku benzynowym powyżej 200-250 tyś kilometrów trzeba robić głowicę a to nie jest mały koszt .Natomiast co do dizla troszkę dłużej sie grzeją i koszt naprawy też nie są tanie ale osobiście wybrał bym diesel zawsze może gdzieś ropę taniej załatwić

wklady sa KN 150 w naszych papierach, na allegro bez problemu mozna dostac,a mozna i dzialac ze stozkiem ale pamietac trzeba ze to co zaprojektowano przez inzynierow lepiej nie modzic w domowym garazu - czyli lepiej nie zminiac dlugosci dolotu powietrza do kolektora ssacego, tak jak i poziomu bo to bedzie wplywac na prace naszej jednostki. Tu tez sa pewne zasady:
Im dluzsza odleglosc miedzy filtrem a kolektorem tym lepiej autko bedzie sie zbierac na niskich obrotach i odwrotnie. Jak wysokosc ulegnie zmianie to autko moze mniej ssac powietrza a jak bedzie za wysoko to bedzie sie dlawil nasz silnik. No i najwazniejsze filterek powinien byc maxymalnie odizolowany od cieplego powietrza, no i doplyw powinien byc tak przemyslany aby po:
1. nie brudzil sie zbytnio
2. aby woda nam sie nie dostawala na filterek
3. aby powietrze dostarczane bylo z poza auta wiec dolot albo od zderzaka, albo zza lub obok lampy przedniej a najtrudniej z boku na nadkolem czy z maski.
4. i na koniec wylot powietrza bo za duzo go tez nie moze byc jak chcemy np obudowac komore z naszym filtrem.
Reasumujac do pelnego sukcesu:
zimne powietrze, nie zmieniamy polozenia, odizolowac filterek i obudowac go. No i dbac o niego ;) ja stosowalem olej do tego przystosowany i mylem filterek i bylo miodzio. Znam goscia ktory ladnie obudowal filtr stozkowy i odizolowal go w ten sposob od cieplego pwietrza w jednostce benzynowej o pojemnosci 2,5 na hamowni moc wzrosla az o 15KM! powodzenia.

manq, a czemu by tylko benzynowego twierdzisz że diesel nie potrzebuje powietrza wg ciebie????

ps słuchaj gości co Ci wyżej podpowiadają bo dobrze mówią a ty masz błędne myślenie


widzę koleżko, że chyba nie znasz zasady działania pompy wtryskowej.powietrze oczywiście potrzebne jest, ale nawet jak filtr powietrza jest brudny to nie ma to wpływu na zwiększone spalanie.jedynie może mieć wpływ na moc związany z ograniczonym poborem powietrza do turbiny.pompa wtryskowa podaje zawsze jednakową dawkę paliwa.

sonda lambda chyba jest tylko w silnikach benzynowych.ale na 100% nie jestem pewien.w nowych modelach diesela na pewno już jest.

kruchy, wygląda na to że masz wstawiony obrotomierz (i przy okazji licznik tez) z wersji benzynowej.
Pewnie poprzedni właściciel z jakiegos powodu zmienił - np dołozył komputer lub zmienił licznik z mechanicznego na elektroniczny.


a tego to nie wiem - były właściciel twierdzi że nic nie grzebał ale auto miał 2 miesiące ) i się zamieniliśmy. Kontrolki są i działają (w tym świec również)

Może masz rację i byłemu właścicielowi (jakiś Niemiec bo z tamtą znajomy przywiózł volvo) zmienił bo się coś popsuło.

W zasadzie to mnie uspokoiliście że te silniki tak kręcą około 4500 bo znaczy to że u mnie wszystko z silnikiem ok a tylko obrotomierz ma nie ten zakres i mnie przestraszył.
Pewnie przy czasie wymienię bo zawieszenie jest ważniejsze

Dzięki
Tomek

Technologia TWINPORT bazuje na standardowej technologii czterech zaworów na cylinder silników ECOTEC i przyczynia się do ograniczenia największej wady silników benzynowych, tzw. strat na przepustnicy. Ograniczenie poziomu zużycia paliwa osiągane jest poprzez zastosowanie kolektora dolotowego o zmiennej długości w połączeniu z wysoce wydajną recyrkulacją gazów spalinowych. Przy obciążeniu częściowym silnik otrzymuje ponad 25 procent więcej mieszanki paliwowo-powietrznej powstałej ze spalin wprowadzonych drogą recyrkulacji. Zalety systemu TWINPORT uzyskuje się przy jednoczesnym zachowaniu sprawdzonego systemu wtrysku paliwa poprzez kanał dolotowy i zasady kontroli gazów spalinowych przy zastosowaniu trójdrożnego katalizatora. Powoduje to techniczne uproszczenie całej konstrukcji, a w konsekwencji niższy koszt dla klienta. Połączenie to sprawia, że system Twinport jest szczególnie atrakcyjny dla samochodów kompaktowych, ponieważ moc i oszczędność paliwa zostają w pełni zachowane. Jest to istotny czynnik w codziennym wykorzystywaniu tych pojazdów, gdyż ich silniki często działają w warunkach pełnego obciążenia.

a tu rysuneczki...
http://opel.dixi-car.pl/s...474f5b2bdb39681

"Artur Tarasiewicz" <cameleon@gda.sm.pl> wrote in message
news:BA473AAB.1597%cameleon@gda.sm.pl...
Co o tym myslicie?

Pozostane wstrzemiezliwy w tym wzgledzie. Pamietam zadyme spowodowana
wprowadzeniem silników benzynowych z bezposrednim wtryskiem a nastepnie
diesli z common-rail. Oba sa juz popularne na rynku a ich "rewolucyjnosc"
mocno rozczarowuje

Hmm... akurat commonrail to chyba zly przyklad - te diesle roznia sie
znacznie od diesli nie common-rail (choc dla mnie to wciaz diesle).
Bezposredni wtrysk w benzynie - niby slabo wyszedl w mitsubishi, ale obecnie
VW (zbieg okolicznosci???) wprowadza game silnikow FSI.
No i o ile w tym wtrysku nie bylo tak oczywistych zyskow widac (golym okiem
laika) - mozna bylo je sobie wyobrazic na zasadzie logiki: "skoro paliwo
jest wtryskiwane bezposrednio do cylindra, to logika podpowiada, ze...", to
w przypadku DSG zysk jest oczywisty i trudno go podwarzyc...
Faktycznie zobaczymy w testach jak to dziala i jak sie sypie (pewnie za rok
bedzie cos wiecej wiadomo), ale przyznaje, ze mnie sie to wydaje bardzo
rozsadne i zyskowne (dla osiagow i przyjemnosci z jazdy) rozwiazanie...

Wiktor

PS sam sobie odpowiadam na pytanie "co o tym mysliscie?" - choc w sumie w
pierwotnym watku po za emocjami w Temacie nie wyrazilem swojego zdania...

Typowy temat na zabicie nudy
Co panowie wolicie w samochodach osobowych A dokładniej: Silnik benzynowy czy diesel?
Podajcie swoje powody
Ja może zacznę

Dlaczego Benzyniak:
- nie wiem.. nie mam pojęcia? wolę diesla xD

Dlaczego diesel:
1. Koszt utrzymania.. wystarczy porównać spalanie w silniku 2,0 TD a 2,0 benzyna Ropa i Benzyna są prawie w tej samej cenie, ale 2,0 TDCI zje około 8 litrów na trasie albo nawet mniej, a benzyniak zje tego paliwa więcej
2. Diesle są trwalsze tzn. moim zdaniem dzięki nie wysokim obrotom i czyściutkiej komorze spalania silnik więcej wytrzymuje
3. Zauważyłem, że mimo swoich niskich obrotów dysponują świetnym momentem obrotowym i sądzę, że jakby doszło do rozpędzania się to diesel osiągnął by dużo szybciej tą prędkość co benzyniak
4. Wsadzenie sprężarki nie jest tak problemowe jak w benzynie

Prosiłbym żeby nie wybuchały tutaj kłótnie, tylko pisano swoje odczucia i przemyślenia

PS. I proszę mi tu nie sadzić tekstów, że diesle są mułowate itd. bo na nowych silnikach typu HDI (TDCI) to jest nie zauważalne Albo jak ktoś zna zasadę działania fiatowskich silników multijet to wie, że technologia jest naprawdę odpieprzona w tym temacie

Jeśli się nie mylę to przy instalacji LPG II-gen w trakcie pracy silnika na LPG masz włączony emulator sądy lambda i instalacja nie korzysta z sondy. Więc moim zdaniem awaria sondy lambda ma się nijak do gazu. Stawiałbym raczej na kłopoty z mikserem (parownikiem), ewentualnie kiepski zapłon - świece !


Jeśli nie znasz zasady działania instalki LPG II gen to nie pisz takich głupot i nie mieszaj chłopakowi w głowie. A z czego sterownik gazowy bierze sygnał do ustalania składu mieszanki jak nie z sondy lambda (pierwszej przed katalizatorem)? Emulator sondy służy do "oszukiwania" komputera benzynowego i wysyła poprawne sygnały nawet jeśli skład mieszanki jest niepoprawny.
Nie wiem dlaczego gaziarz powiedział ci że sonda ledwo żyje na benzynie, a na gazie jest OK. Moim zdaniem jeśli jest kiepsko na benzynie to na gazie powinno być jeszcze gorzej z pracą sondy (częstotliwość zmian w zakresie 0-1V na gazie jest mniejsza na gazie niż na benzynie).
Moja propozycja - przegonić auto na benzynie po trasie tak z prędkością powyżej 120km/h, zrzucić klemę z akumulatora na noc rano zrobić autoadaptację i dopiero ustawiać LPG. Można a właściwie należy też przed autoadaptacją przeczyścić dolot powietrza i przepływomierz.
Jeśli chodzi o wybór sondy brałbym tą drugą, a najlepiej zamiennik z katalogu Bosch'a.

Długo tzn. ile????? Prawidlowo powinny sie grzac po odpalkeniu do temp. 60 st. osiagnietej przez silnik, a dokladnie to przez plyn w ukladzie chlodzenia. Po tym czasie powinny sie wylaczac. Jakby swiece sie nie grzaly po odpaleniu silnika to by nim strsznie telepalo. Jest to cos jak ssanie w silnikach benzynowych, tylko dziala na innej zasadzie.

POZDRAWIAM.....

Ja to nie mogę wyjść z podziwu jak ktoś pisze, że spalanie jest 0 przy włączonym silniku. To jest NIEMOŻLIWE. JAK JEST WŁĄCZONY TO MUSI ZUŻYWAĆ PALIWO. Te opinie, z górki na biegu zużywa "0" . A czemu jak stoimy na światłach nie spala "0"?? Przecież zasady fizyki są zawsze te same. Coś się obraca to potrzebuje paliwa. Tak samo się obraca z górkai jak i na światłach. Jakieś krasnoludki dolewają jak jedziemy na biegu z górki, a może jestesmy o krok od perpetum mobile???
To, że ktoś wyciągnął takie wnioski na podstawie starego i źle działającego komputera obliczającego spalanie nie zwalnia nas z myślenia.
Kręci się to zużywa paliwo - nie zużywa paliwa to co się z tym dzieje?? Silnik się zaciera bo niema smarowania????????? Koła napędzaja silnik ??
Bo pęknę - toż to samo napądzający się mechanizm. - Jak by większa górka była to pewnie dodatkowy bak - bo silnik będzie zwracał wytworzone paliwo???

Marcin.

To wyjdz z tego podziwu bo silniki benzynowe na wtrysku przy hamowaniu silnikiem nie zużywają paliwka bo i po co.

Witam wszystkich,

Potrzebuję następującej informacji. Czy w instalacji sekwencyjnej (mój przypadek to BIGAS N) podczas pracy na benzynie sygnały z ecu gazowego do wtryskiwaczy benzynowych są pobierane bezpośrednio z ecu benzynowego, czy też podlegają ewentualnym korektom (powtarzam, że instalacja lpg nie pracuje) - ale fizycznie połączenia elektryczne idą z ecu benzyny poprzez ecu gazowe do wtryskiwaczy.

Moje pytanie wynika z problemu polegającego na niemożności utrzymaniu stałych obrotów w przedziale do około 3 tys. (na postoju przy wciskaniu pedału gazu) oraz na tym, że niezależnie czy auto pracuje na benzynie czy na gazie co jakiś czas nagle samoczynnie przy wolnych obrotacg wyłączane są wtryskiwacze benzynowe i auto przy wolnych obrotach bywa, że gaśnie - zwłaszcza na benzynie). Dodatkowym problemem jest konieczność kręcenia rozrusznikiem przy uruchamianiu silnika (z wyjątkiem gdy silnik chwilę wcześniej zgasł, bądź auto ze dwa dni nie było uruchamiane).

Pozdrawiam i dziękuję z góry za ewentualne wyjaśnienia i wsparcie.

TUTAJ znajduje się animacja pokazująca budowę i działanie silnika benzynowego na przykładzie fordowskiego Durateca HE.

TUTAJ z grubsza zasada działania samochodowego sprzęgła.

Ale skąd wziąć pieniądze na inwestycję: trzeba kupić tą ciężarówkę. A to jest duży wydatek. To tak jak teraz z silnikiem wysokoprężnym - jest ewidentnie tańszy w eksploatacji, ale jakoś wiele aut jeździ na benzynowych - dlaczego - bo wysokoprężny jest droższy.

Jeszcze wracając do Twojego przykładu. Weź pod uwagę, że (już chyba pisałem) na Śląsku (nie wiem jak gdzie indziej) węgiel transportowano w obrębie miast za pomocą furmanek jeszcze w latach 90tych, a i dziś jak popytasz to znajdziesz kogoś kto wozi węgiel furmanką z koniem.

Nowe samochody dostawcze kosztują od 50 tyś w zwyż - 15 letnie już 10 tyś...
Znam kogoś kto rozwozi warzywa z targowiska na bazarki Tarpanem za 500 zł - powiedzieć mu żeby kupił sobie konną furmankę? Myślisz że posłucha?
Takie furmanki z węglem działają na zasadzie taksówki - koszt jest dość wysoki. Mogły tak długo egzystować właśnie ze względu na brak tanich samochodów dostawczych.

Zgodznie z zasadami budowy stacji właściwie wszystkie mają urządzenia do obsługi ruchu towarowego. Trzeba odróżnić przystanki od stacji oczywiście. Zwróć uwagę, że większość bocznic, ramp i placów ładunkowych jest w tej chwili rozebrana.

Znam wiele osób które jeźdzą dieslami nie z oszczędności a dlateego, że im się dobrze jeździ dieslem zewzględu na charakterystyke diesla.

Ja. Ale wiem że jest naprawdę wielu którzy tego nie potrafią rozumieć inaczej niż przez zaściankowe tkwienie w jakiś dziwnych stereotypach i uprzedzeniach nt. diesla... Swego czasu nawet pamiętam artykuł, gdzie śmiano się wprost z użytkowników diesla że są leniami i za zaletę deisla stawiają to że nie muszą tak wachlować lewarkiem. No cóż, o właścicielach aut z automatem przy silniku benzynowym w kontekście tego lenistwa nie wspomniano.

dlatego ja mam mx-3 1.8 V6 na sekwencyjnym gazie i śmieję się wszystkim ludziom w twarz

Cytat ten kieruję do dexa wg którego to właściciele diesli są krezusami i chwalą sie spalaniem swoim autkiem na każdym kroku... Z tego co ja widzę, to właściciele gazu mają jednak największą manię wywyższania się nad innymi, ale spoko.

Jeden z moich znajomych też śmiał się w twarz każdemu komu tak namiętnie chwalił się że ma gaz w swoim cud silniku, do momentu kiedy mu w końcu ta instalacja strzeliła i rozwaliła silnik. A przed tą "magiczną" chwilą działała bez żadnych problemów, żadnych oznak ze coś jest nie tak — po prostu strzeliła w momencie. Więc co do LPG od tego czasu, to wyznaję zasadę "ten się śmieje, kto się śmieje ostatni"...

Misiel, ta blokada jeżeli rzeczywiście będzie działać w skuterze to i w simsonie też. Ludzie, przecież taka sama jest zasada pracy silnika w simsonie, samochodzie czy bolidzie formuły 1.
Nie ma znaczenia czy zapłon jest elektroniczny czy platynkowy. Ważne tylko żeby był to silnik benzynowy z zapłonem iskrowym.

No i tu z kolegą jasiu79 nie mogę się zgodzić
Termostat to takie urządzenie, które nie potrafi rozpoznać, czy to silnik benzynowy, czy diesla. On zawsze reaguje tak (dopóki jest sprawny), jak zprogramował go producent.
Jednak w tym wszystkim termostat, to tylko jedno z wielu elementów eksploatacyjnych, jakich w samochodzie wiele.
Współczesny Trurbo Diesel jest bardziej skomplikowanym silnikiem, i wymagającym o wiele wiekszej obsługi, niż przeciętny benzynowy. Może kilka słów o tym zagadnieniu wkrótce napiszę.
O tym, czy benzynowy TS jest gorszy, czy lepszy od JTD decyduje moim zdaniem raczej sam użytkownik. Przyznać także trzeba, że włoskie TS-y montowane w AR156 są dość wysilonymi jednostkami, w porównaniu do silników innych marek. Ta moc wymaga jednak zwiększonej obsługi ze strony uzytkownika. Są ludzie na forum, którzy złego słowa nie powiedzą o TS-ie, wręcz są zadowoleni .
Wydaje mi się, że więcej tu mitów, niźli rzeczywistych problemów. Poza sprawami losowymi obowiązuje tu także stara zasada - Jak dbasz tak masz
Niestety, im technika nowocześniejsza, tym ta zasada bardziej się sprawdza.
Dlatego na zachodzie ostatnimi czasy, najlepiej sprzedającymi samochodami są Rumuńskie Dacie Logan. Proste i niezawodne
Zagadnąłem pewnego sąsiada, który od 3 lat użytkuje Dacie Logan 1,6, benzyna.
Do tej pory nie wymienił nawet piór w wycieraczkach szyb przednich. Nie ze sknerstwa, tylko z powodu niezawodności działania tychże
Powodzenia

Panowie przypominam wam jeszcze raz na ROPIE silnikia benzynowego sie niezapali najlepiej proponuje poczytac troche o zasadach dzialania silkia benzynowego i wyskoprężnego.Co do oleju że tak powiem do "frytek" to silnik bedzie dzialal ale tylko DIESEL w zadnym wypadku silnik benzynowy.Troche mnie rosmieszyły te opowiadania o denaturacie i o ropie w dwusówie jezli sie wleje rope do silnika benzynowego samą rope to NIEZAPALI a jezeli będzie zmieszane z benzyną to będzie chodzić ttylko ropa sie niespali i zostanie wyżucona tumikiem

no i najchetniej bym sie dowiedzial ktorego silnika _nie_ polecaja
uzytkownicy. Od jednego wczoraj sie dowiedzialem ze TD to silnik VW i jest
taki sobie. Natomiast o 2,3 benzyna mowil to samo: nie za mocny ale
trwaly. Dzieki za juz i prosze o wiecej


Jesli chodzi o 2,4d lub td to dosyc czesto padaja glowice, zwlaszcza w
autach o wiekszym przebiegu. Koszt samej glowicy waha sie w przedziale
800-1200 zl, natomiast znajomy, który od wielu lat sprowadza czxesci wlasnie
do volvo, 8 rok trzyma w/w czesc do silnika benzynowego i jakos nie moze jej
sprzedac.
Za wymiane klocków hamulcowych przednich zaplacilem 120 zl wraz z wymiana
(klocki Lucas), natomiast tylne pasuja od poloneza (ok.30 zl) jenakze nieco
piszcza :).
Z usterek przy gazie nalezy jkeszcze wspomniec (przynajmiej w moim
przypadku) o popekaniu rury laczacej kolekor dolotowy z filtrem powietrza,
doraznie naprawilem przy pomocy taslmy a'la mc gwyer (tej srebrnej) i tak
jest juz póltora roku i nic sie nie dzieje :):).
Do ewentualnych napraw w komorze silnikowej jest to wrecz wymarzxony
samochód ze wzgledu na wzdluzne umieszczenie silnika i wygodnego dostepu do
w zasadzie wszystkich elementów skladowych, choc osobiscie jeszce nie bylem
zmuszony do napraw, a zagladalem glównie z czystej ciekawosci.
Kolejna sprawa jest (przynajniej wg moich znajomych posiadajacych to auto
jak i mnie)  jest czeste uszkodzenie sprzegielka wiskozowego przy
wentylatorze chlodnicy, którego jedynym efektem ubocznym jest to, ze pracuje
wentylator caly czas powodujac nieznaczne podniesienie halasu i wymiatanie
wszystkiego spod samochodu wq przypadku zwiekszenia obrotów podczas postoju
:):).
Ha zapomnialem jeszcze o jednej usterce :)), która mi sie przydarzyla. Otóz
padla mi elektryczna pompa paliwa, której niestety znajomy nie posiadal.
Cena w najdrozym szrocie w Lublinie (lubelacy wiedza, kto to Czerwonka:):)
wynosila 300 zl, tak wiec zrezygnowalem z zakupu :):). Po 2 mmiesiacach
przywiozlem 3 sztuki z holandii wsadzilem jedna i dziala do dzis. Co
ciekawsze pasuje ona z modeli V 360 i moznma ja bylo kupic w Lublinie (u
kogo innego) za 50 zl, lecz skoro nie wiedzialem tluklem 2 miechy na gazie,
co zaskutkowalo lekkim zapieczeniem wtryskiwaczy, a w zwiazku z tym gorsza
kultura pracy silnika na benzynie. Jednakze sp[rawa nie byla az tak powazna,
gdyz wystarczylo pojechac pare razy na 2 do 100, aby wszystko wrócilo do
normy :).
Reasumujac, w tych pieniazkach o których pisales, powinienes znalezc auto a
przedzialu 89-92 (do tego roku model 740 byl produkowany) w calkiem niezlym
stanie technicznym pozwalajacym na beztresowa jazde przez wiele tys. km .

Pzdr

Witek V740 i V740 Kombi


koledzy wyżej napisali co masz sprawdzić, nie są to trudne rzeczy......chyba że nie masz całkowicie pojęcia o zasadzie działania silnika benzynowego i nigdy nawet nie dłubałeś przy samochodzie....

Zasada działania jest taka, jak każdego innego odśrodkowego przyspieszacza zapłonu w aparacie zapłonowym silników benzynowych.
Jeśli go nie będzie, silnik będzie chodził, ale przy wyższych prędkościach obrotowych wału znacznie straci na mocy.
To tak najogólniej.

Dziś przeczytałem taki artykuł na stronie auto-świat, dotyczący ekonomicznej jazdy/mniejszego spalania. Jak się na to zapatrujecie? Szczególnie punkt drugi - prawda to? Teoria swoje, ale jak to wygląda w praktyce?

1. Jakkolwiek zdjęcie nogi z gazu przy włączonym biegu - czyli tzw. hamowanie silnikiem - w większości samochodów powoduje odcięcie wtrysku paliwa (w takim momencie silnik nie spala w ogóle paliwa), jednak ten styl jazdy nie jest wcale oszczędny. Sekret w tym, że auto na biegu dość szybko hamuje, wytracając energię kinetyczną. Oszczędniej jest na luzie dotaczać się do skrzyżowania - choć silnik pobiera małe ilości paliwa na podtrzymanie obrotów - to jednak stosunek przejechanych metrów do spalonego paliwa jest bardzo korzystny. Warto wiedzieć, że odcięcie wtrysku przestaje działać, gdy obroty spadają poniżej 1500-1700/min. Hamowanie silnikiem ma sens dla oszczędzania tylko wtedy, gdy i tak sytuacja drogowa zmusza nas do zatrzymania się na krótkim dystansie.

2. Przyspieszając autem z silnikiem benzynowym, najmniej spalimy, otwierając całkiem przepustnicę, czyli wciskając gaz do oporu (tak, to nie pomyłka!). Otwarta przepustnica to więcej powietrza dla silnika i najwyższa wydajność. Warunek: nie pozwalamy silnikowi wkręcić się na zbyt wysokie obroty, w porę zmieniając bieg na wyższy.

3. W dieslach przyspieszanie z gazem wciśniętym do oporu nie jest ekonomiczne! Sekret tkwi w tym, że diesle nie mają przepustnicy i wciśnięcie gazu nie wiąże się z dostarczeniem większej ilości powietrza do silnika, tylko ze wzbogaceniem mieszanki i... dymieniem z rury wydechowej.

4. Nie powoduje oszczędności stosowanie benzyny o wyższej liczbie oktanowej niż minimalna dozwolona w danym samochodzie. Koszt droższej benzyny nie rekompensuje minimalnego (jeśli w ogóle) zmniejszenia spalania.

5. Jazda na krótkich dystansach powoduje w każdym samochodzie wzrost średniego spalania. Im krótszy dystans, tym gorsze wyniki. Dzieje się tak dlatego, że po pierwsze, zimny silnik potrzebuje bogatszej mieszanki paliwowej, a po drugie, do momentu osiągnięcia temperatury roboczej nie działają systemy mające oszczędzać paliwo i minimalizować emisję substancji toksycznych.

Użytkownik "Marcin 'Cooler' Kuliński" <marcin-ka@poczta.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:b11ifi$185d$1@tryton.plocman.pl...
Spalanie w silniku zalezy od jego konstrukcji, ta z kolei zalezy od
projektu. W przypadku czlowieka jego odpowiednikiem jest garnitur
genetyczny, konstrukcja organizmu natomiast zalezy od ekspresji tych
genow,
diety oraz pozostalych czynnikow zewnetrznych (srodowiskowych). Dieta jest
jednym z czynnikow majacych wplyw na dzialanie naszego organizmu, ale
pewnego progu (konstrukcyjnego - genetycznego) przeskoczyc w stanie nie
jestes, chocbys nie wiem jak optymalne posilki zjadal.


Kazdy gatunek zwierząt zwykle żywi się jakims pokarmem albo roslinami albo
mieskiem i nieliczne wszystkim po trochu . Przeciez nie ma tygrysa lepiej
przystosowanego do mieska od innego pobratymca . Człowiek jest drapieznikiem
i na surowo w zasadzie mógłby jeść głownie mięso no i trochę warzyw
oczywiście ale długo by wtedy nie pociągnął. Dlatego kazdy człowiek ma
podobny genotyp i każdy może jeść optymalnie , niektórzy po prostu dłuzej
musza się przystosowywać bo maja ten genotyp bardziej zdegradowany np. DO
jest najbardziej wyrafinowanym sposobem odzywiania który zapewnia
zaspokojenie wszystkich potrzeb człowieka jeżeli chodzi o jedzonko .

Sprobuj zasilic
olejem napedowym silnik benzynowy, albo etanolem silnik diesla. Widac tu
jak
na dloni ze to, jakie paliwo powinno byc dostarczane do silnika, zalezy
jedynie od jego projektu i konstrukcji. W sprzecie wojskowym zapewne
stosuje
sie silniki np. z wymiennymi gaznikami, co umozliwia ich przystosowywanie
do
aktualnie dostepnego w warunkach bojowych paliwa. Sek w tym, ze w zwyklym
samochodzie czegos takiego nie uswiadczysz. Podobnie rodzaj najlepszej
diety
warunkowany jest garniturem genetycznym, bo choc sama konstrukcja jest w
stanie dostosowac sie w pewnych granicach (tu roznimy sie od maszyn), to
jednak jest to przystosowanie wtorne, zalezne od genow. Tylko w tym jednym
miejscu widac wplyw diety (ale i masy innych czynnikow zewnetrznych) na
konstrukcje, a tym samym funkcjonowanie organizmu.

Jeżeli dostosujesz swój metabolizm do DO to będziesz najlepiej funkcjonował
na tym "zamontowanym gaźniku". Człowiek może funkcjonować na mokrym węglu
ale czołgu nie odpalisz na takim śmieciowatym paliwie .
Slawek

..

Instalacje I generacji przeznaczone są dla samochodów gaźnikowych oraz wtryskowych bez katalizatora i sondy lambda. Dawka gazu jaką dostaje silnik zależna jest od charakterystyki reduktora, doboru miksera i wstępnej regulacji przy montażu lub serwisie. Nawet przy dobrej regulacji zmiana składu gazu i jego ciśnienia po kolejnym tankowaniu zmienia skład mieszanki.
Instalacje II generacji przeznaczone są dla samochodów z katalizatorem i sondą lambda lecz nie posiadających systemu OBDII (cecha rozpoznawcza - druga sonda, za katalizatorem). Dawka gazu dla silnika jest regulowana non stop w czasie pracy silnika przez zmianę przekroju przewodu doprowadzającego gaz do miksera. Wykonuje to silnik krokowy pod dyktando centrali sterującej, która uwzględnia bieżące wskazania czujników pracy silnika. Im lepszy program posiada centrala tym lepiej będzie pracował samochód. Im lepsza centrala tym większa cena zestawu. Mimo dobrej centrali sterującej przy gwałtownych zmianach stanu pracy silnika, regulacja ma zbyt dużą bezwładność ze względu na objętość kolektora dolotowego i dolotu gazu. Bywa to przyczyną zapalania się gazu w kolektorze, co określa się jako strzały w kolektor. Powodują one uszkodzenia przepływomierzy oraz kolektorów ssących z tworzywa sztucznego.


Instalacje IV generacji - sekwencyjny wtrysku gazu w fazie lotnej- przeznaczone są dla nowoczesnych samochodów z systemami samodiagnozy OBD II. Spełniają one surowe normy emisji spalin EURO3 i EURO4. Można je stosować w samochodach wyposażonych w przepływomierze, kolektory z tworzywa, silniki z doładowaniem, przy ręcznej i automatycznej skrzyni biegów, do silników 4,5,6 i 8 cylindrowych. Instalacje takie proponuje coraz więcej znanych firm gazowych. Jednakowa jest jednak zasada działania: Osobny wtryskiwacz gazu dla każdego cylindra. Sygnałami sterującymi pracą wtryskiwaczy gazowych są sygnały wysyłane przez komputer benzynowy przeznaczone dla wtryskiwaczy benzyny. Komputer gazowy przelicza tylko dawkę benzyny na dawkę gazu.
Instalacje te różnią się jednak między sobą. Oprócz różnic w budowie wtryskiwaczy, reduktorów i innych elementów, największe różnice są niewidoczne. Dotyczą programu komputera gazowego. Jeśli program ten opracowany jest przez producenta instalacji dla konkretnego samochodu, tak że aby instalację zamontować musi być zgodność modelu samochodu, rocznika, kodu silnika, komputera benzynowego, jest to instalacja dedykowana. Zamontowanie takiej instalacji gwarantuje poprawną pracę silnika na gazie i benzynie.

myśle ze pompa jest w ok tylniej z małą chłodnicą ,jest to wszystko podłączone do przewodów paliwowych,raczej auto by nie chodziło bez pompy ,
małe wyjaśnienie co do cr

http://www.motofakty.pl/a...mmon_raila.html

Common rail - inaczej " wspólna rura


CR działa na podobnej zasadzie jak wtrysk wielopunktowy w silnikach benzynowych. Paliwo (ON) ze zbiornika tłoczone jest specjalną pompą elektryczną do akumulatora ciśnienia (listwy) i utrzymywane ze stałym ciśnieniem regulowanym przez odpowiedni zawór. Jest to bardzo duże ciśnienie (im większe tym lepiej układ działa) z tego co pamiętam minimum 1300 bar ale mogę się mylić - wtedy niech mnie ktoś poprawi.
Takie samo ciśnienie znajduje się w przewodach doprowadzających paliwo do wtryskiwaczy. Wtryskiwacze (osobne dla każdego cylindra) są sterowane sygnałem z komputera sterującego wtryskiem i na zasadzie elektromechanicznej (elektrozawór iglicowy) wtryskują rozpylone paliwo do poszczegóknych cylindrów. Zwykle do komory spalania (wtrysk bezpośredni) zamiast jak w Twoim do komory "wstępnej" (wtrysk pośredni). Nie słyszałem o silniku z CR z wtryskiem pośrednim co nie znaczy , że takie nie istnieją. Sterownik wtrysku ma zwykle możliwość kilku wtryśnięć paliwa na jeden zapłon (wtrysk pilotażowy) co powoduje bardziej "miękką" pracę silnika i mniejsze wibracje. Takie rozwiązanie stosują praktycznie wszystkie marki - różnią się tylko szczegółami technicznymi (np. ciśnieniem, wtryskiem pilotażowym)i literkami w znaczku na klapie bagażnika Za wyjątkiem koncernu AUDI VW (chyba) który oprócz CR stosuje wtrysk bezpośredni realizowany techniką pompowtryskiwaczy. Różnica jest taka , że paliwo jest "podpompowywane" pod niskim ciśnieniem do wtryskiwaczy, które są jednocześnie pompą wysokiego ciśnienia sterowaną komputerem silnika. Czyli do każdego cylindra jest przyporządkowany osobny pompowtryskiwacz. Daje ten układ jeszcze większe ciśnienie wtrysku i ogranicza ilość elementów będących pod dużym ciśnieniem (mniejsza ilość szczelność połączeń) .

Witajcie.

Dokładnie chodzi o TEN egzemplarz.

Plusy:

Ogólnie auto zadbane, nie widać śladów po naprawach czy innych przygodach. Przedni zderzak lekko przetarty i ślady po kamieniach - no ale to normalka. Z tyłu na drzwiach jakaś szrama i pozatym w zasadzie blacha i lakier OK. Klima działa. Opony ładne 205/55/15.

Minusy:

Po odpaleniu kłęby niebieskiego dymu, na wolnych obrotach czarny dym, przy przygazowaniu znów niebieski i tak przez 15 minut. Po powtórnym odpaleniu mniej dymu, ale jednak. Silnik był myty i to niezbyt dokładnie. Po zdjęciu plastikowej osłony (na górze silnika) widać spory wyciek oleju w okolicach rozrządu - trochę poniżej wałka rozrządu. Pod samochodem plama. Pompa wtryskowa była grzebana (może i dobrze - niewiadomo). Felgi średnio ładne i zaliczyły już niejeden krawężnik. W aucie był zamontowany jakiś sprzęt audio ze wzmacniaczem (widać guby kabel masowy z bezpiecznikiem pod maską) teraz jest wsadzone "na odpieprz" kasetowe - grundig. Auto ma dwie anteny wysuwane jedna jest złamana, druga się nie wysuwa (w sumie drobiazgi). Pod bocznymi wykładzinami bagażnika plątanina kabli (pozostałości po tubie pewnie). Tłumik z podwójną końcówką chyba od wersji benzynowej bo tutki na wprost z napisami "formula" . No i to co mnie najbardziej zraziło - przyciemnione szyby Widać, że pewnie jeździł tym autem jakiś młodzik z łokciem na zewnątrz.
Przjechać się nie można bo auto jest bez tablic i bez ubezpieczenia.

Podsumowanie.

Gdyby nie te szyby przyciemnione i podejrzane dymienie pewnie bym się zdecydował. W sumie nie wiem jeszcze. Przebieg niby udokumentowany 185000 km. Jeśli ktoś z Was będzie szybszy ode mnie to nie będę zły
Szukamy chyba dalej...

Jak interpretujecie to dymienie? A co z szybami zrywać folie czy szukać innych szyb?

[ Dodano: Wto Maj 15, 2007 5:52 pm ]

Przed zajęciem opini proszę o wejście na stronę producenta tego preparatu:

http://www.ceramizer.pl/

http://www.ceramizer.pl/content/view/30/42/
http://www.ceramizer.pl/content/view/29/41/?

Mowa tu o preparacie, który zapobiega części metalowe, nadmiernemu zużyciu części trących sie wzajemnie:

Ceramizer® do czterosuwowych silników spalinowych (benzynowych, diesla, LPG)

Ceramizer® do skrzyń biegów, mostów, przekładni

Ceramizer® do hydraulicznego układu wspomagania kierownicy

Preparat do uszlachetniania paliwa

Zestawy ceramizerów®

Czy któś z Klubowiczów to stosował? Jakie wyniki? Jakie problemy? Jakie są Wasze opinie.
Pytam bo zamierzam się uzyć tego preparatu. Moja Niunia co prawada na 15 000 km od wymiany do wymiany , spala niemal 0 leju, bo na bagietce wskaźnika ubywa jakieś 3 -4 mm. Jednak wszyscy wiemy, że silniki V mają większą tendencję do zużywania wałków rozrządu i turbin. Póki clutki silnik zamierzam mu tą żywotność przedłużyć. Producent tego preparatu - Ceramizera - twierdzi, że w przypadku użycia jego prodkutu, w miejscach gdzie następuje tarcie z większym ok. 900 C zakresem temperatur, nastepuje pokrycie tylko części wzajemnie trących tym preparatem do momentu uzyskania 0 mm różnicy.Co koledzy na to?

Kiedyś był taki popularny produkt o nazwie "Teflon". Co prawda zasada działania była inna choć myśl podobna. Tego Teflonu nie widzę już w sprzedaży, ale osobiście użyłem go z 3 razy i zawsze z dobrym rezultatem. Były to silniki F126p i Poloneza. Wyniki były fascynuyjące. Zmiejszenie hałasu, zuzycia paliwa, lepsze przyspieszenie. Na dodatek w jednym Maluchu w drodze zima wydmuchało mi śrubę łączacą wydech. Tę, która przez silnik przechodzi do środka silnika. Wywaliło mi cały olej do komory silnika. Zatrzymałem się dopiero jak zaczęło waniać spalonym olejem. Była późna noc i do tego zimowa. Do domu miałem około 150 km. Olej kupić za czasów komuny też było trudno. Na trasie nie miałem żadnego CPNu, więc wybrałem jazdę na silniku bez oleju. Z 3 000 km wcześniej miałem zalany ten Teflon. Pomyślałem, że dam mu szansę. I.. wiecie co? ... Dojechałem. Silniczek ładnie chodził. Autko dobrze grzało mi wnętrze. Na drugi dzień zatkałem dziurę. Wlałem świerzego oleju i jazda dalej. Jeszcze zrobiłem nim z 25000km nim go sprzedałem.
Kupujący nigdy nie informował mnie, że ma problemy z silnikiem, choć widywaliśmy się czasam pod Cpnem. Pozdrawiam.

no nie wiem czy nie ma ssania, muwisz ze ssanie ma tylko gaznik, cos mi tu nie gra ja w transpotrerze mam ssanie na linke, a to jest dizel i napewno nie ma gaznika :mrgreen:

Fazer, człowieku, jakie ssanie w dieslu :oczy: Masz linkę biegnącą do pompy wtryskowej która mechanicznie podnsi obroty silnika, żeby Ci nie gasł kiedy jest zimny, bo w prostych (starszych) układach wtryskowych silników wysokoprężnych masz prędkość biegu jałowego ustawioną na stałe, więc kiedy silnik jest zimny to trzeba ją mechanicznie (tą właśnie linką) podnieść - efekt jest taki sam, jakbyś lekko trzymał nogę na gazie. Tyle, że wówczas gasł by Ci silnik np. przy hamowaniu, prawda? Więc jest lineczka... To taki ODPOWIEDNIK ssania z silnika benzynowego zasilanego przez gaźnik, ale jeśli chodzi o zasadę działania nie ma z nim nic wspólnego. Tylko efekt jest taki sam - zimny silnik nie gaśnie.

Boban, trudno powiedzieć tylko na tej podstawie, że Ci gaśnie. Komputer powiniem sam (bez dodawania "gazu" pedałem) stopniowo zmniejszać obroty i zubażać mieszankę w miarę nagrzewania się silnika, u Ciebie tego nie robi, ale przyczyn może być wiele: sonda lambda - o ile ją masz, nie wszystkie silniki w ceerkach są w nią wposażone, moja np. nie ma ale wiem, że niektóre silniki mają. Może to być czujnik temperatury płynu chłodzącego, może błąd w samym kompie - nie umiem Ci powiedzieć tylko na podstawie tego co piszesz, a sam nie miałem nigdy takich objawów. Może rzeczywiście ktoś na forum miał już ten sam problem i Ci podpowie.

P.S. z "innej beczki" - nawet nie wiesz jak się cieszę, że nie kupiłeś ode mnie tego zderzaka. Jest już założony, wrzuciłem mu na dół halogeny Hella klar, kierunki na gładko, do tego soczewkowe lampy Angel Eye's, dzielone pozycje z kierunkami klar, wygląda po prostu aaaaauuuuuu..... Po świętach idzie do lakiernika, jak już będzie gotowy to wrzucę foto... Na razie, pozdro...

Ja polecam tą stronkę jest tam cała masa informacji na ten temat: http://www.szkola-auto.pl/eco.php Wszystko ładnie wyjaśnione co i jak

Hity:
1: Zmieniaj bieg na wyższy jak najwcześniej! Złota zasada oszczędnej jazdy brzmi - przy 50 km/h jadę na piątym biegu!

2: Każde dotknięcie pedału hamulca w czasie jazdy to bezpowrotna strata energii zakupionej na stacji benzynowej. Rajdowy styl jazdy nie popłaca. Najwięcej korzyści uzyskasz podróżując ze stała prędkością.

3: Zwiększenie prędkości jazdy na autostradzie ze 120 km/h do 140 km/h powoduje wzrost zużycia paliwa aż o 20%. Uczyliśmy się o tym na lekcjach fizyki. Opór powietrza opływającego karoserię samochodu rośnie z kwadratem prędkości.

4: Każdy dodatkowy kilogram oznacza większe obciążenie dla pracującego silnika. Im więcej ważysz, tym więcej energii musisz włożyć w każdy ruch ciała. Ładunek o masie 100 kg w aucie ważącym 1500 kg powoduje wzrost spalania o 7%.

5: Przyspieszaj, wciskając gaz. Z pedałem gazu nie musisz obchodzić się niczym z kurzym jajkiem. Wciskaj go prawie do końca, ale pamiętaj o szybkiej zmianie biegu na wyższy.

Mity:
1: Niskie obroty są niekorzystne dla silnika. Reakcja obronna jest natychmiastowa. Gdy obroty osiągną zbyt niski pułap, nowoczesny silnik, nadzorowany przez komputer, po prostu zgaśnie, nie odnosząc uszczerbku na swoim „zdrowiu”.

2: Najwięcej zaoszczędzisz, wrzucając na „luz” przed dojazdem do skrzyżowania. Błąd! Pozwalaj autu toczyć się na biegu bez wciskania pedału gazu, bo wtedy spalanie jest równe zeru.

3: Ciśnienie powietrza w oponach nie ma żadnego wpływu na zużycie paliwa. Wystarczy różnica „in minus” o 10-15% w stosunkach do zaleceń producenta, a apetyt silnika wzrasta od 4 do 8%. Pamiętaj, że ciśnienie zmniejsza się wraz ze spadkiem temperatury otoczenia.

4: Gaszenie silnika podczas krótkich postojów oznacza większe zużycie paliwa. Przy każdym postoju, który trwa dłużej niż 30 s, opłaca się wyłączyć silnik, pod warunkiem że nie ucierpi na tym Twoje bezpieczeństwo.

5: Przy uruchamianiu silnika zawsze dodawaj gazu. Te czasy minęły bezpowrotnie. Nowoczesne jednostki napędowe same dobierają odpowiednią dawkę paliwa. Dodawanie gazu tylko zakłóca działanie elektronicznego układu sterującego pracą silnika, powodując niepotrzebny wzrost zużycia paliwa.

... czy w USA można kupić samochód osobowy z silnikiem diesla...


Tylko dwie firmy konsekwentnie sprzedają od lat diesle w USA, Mercedes i Volkswagen, ale obie z niewielkimi sukcesami. Jednak ciągle się mówi, że diesle nowej generacji są tak dobre, że prędzej czy później trafią tu w szerszym zakresie.

Moja bliska rodzina w Krakowie ma dwa ropniaczki BMW, 325 i 530 i jak pierwszy raz zobaczyłem te auta w działaniu, przeżyłem mały szok. Nie zorientowałem się wręcz, jadąc jako pasażer tym 530, że to diesel. Jak kierowca zaczął tankować i złapał się za pistolet dystrybutora, krzyknąłem, że to przecież ropa. A on popatrzył na mnie jak na idiotę i powiedział: "Wiem, przecież to ropniak".

Dawniej były także ciche ropniaki, pamiętam choćby jazdę Citroenem CX w Austrii, 25 lat temu. W środku nie było słychać klekania, ale jednak na zewnątrz od razu na słuch można było się zorientować, że to diesel. Te nowe BMW diesle są tak ciche na zewnątrz i w środku, że w zasadzie tylko po obrotomierzu można poznać, że nie mają benzynowych silników.

Jednak ciągle gdybym ja miał wydawać swoje pieniądze, to zdecydowałbym się na BMW nie dla tego, że to auto mało pali. Dla mnie główną zaletą takiego BMW 335 jest fakt, że osiąga setkę w pięć sekund, coś, co nie tak dawno było domeną tylko takich aut, jak Ferrari i Porsche. I to też nie wszystkich. Jakbym chciał auto, które pali 4 litry na 100 km ( a tyle spala na trasach BMW 530 D, według jego właściciela), to pewnie zdecydowałbym się na jakąś tańszą alternatywę.

Ponieważ jednak nie mam pieniędzy i na żadnego nowego BMW mnie nie stać, to nie mam też problemu. A wracając do pytania, to duży SUV Mercedesa, czy Jetta diesel są na pewno przy dzisiejszych cenach paliwa rozsądnymi wyborami. Zwłaszcza, jak ktoś, tak jak na przykład moja żona, nie lubi zajeżdżać na stację benzynową. :P

Jakiś czas temu był bardzo tragiczny wypadek autokaru z uczniami na pokładzie (zapewne większość forumowiczów pamięta z TV tragiczną wycieczkę maturzystów na Jasną Górę) i po nim było masę programów w których różnej maści specjaliści wyjaśniali jak to się stało, że ropa tak szybko i łatwo się zapaliła. Jeśli dobrze pamiętam to w tym konkretnym przypadku okazało się, że jeśli po uderzeniu dochodzi do silnego rozprysku (nie bardzo wiem jak to nazwać...., chodzi chyba o to, że muszą występować drobne cząsteczki paliwa w powietrzu) to do zapłonu wystarczy temperatura jaka wytwarza się przy szybkim zginaniu/skręcaniu blachy z której był autokar.
Mam nadzieję, że dobrze to zapamiętałem.


Na tym polega w końcu zasadza działania diesla, odpowiednio rozpylone i wymieszane z powietrzem paliwo ulega samozapłonowi, w wyniku sprężania, który to proces podnosi jego temperaturę. Poza tym często wojskowe diesle jeżdżą na paliwie lotniczym lub różnych innych wynalazkach. Jedne są bardzie inne mniej łatwopalne.
A co do konieczności kręcenie benzyny na wysokich obrotach, widzę, że większość tu obecnych to posiadacze europejskich lub japońskich miksero-wiertarek i nie znają czegoś takiego jak benzynowy silnik o pojemności 3, 4, 5, i więcej litrów posiadający np 8 cylindrów w układzie V. Jeździliscie w terenie?? To polecam sprobować kiedyś pojeździć np Range Roverem Calssiciem wyposażonym w benzynowy silnik V8 (od 3,5 do 4,0 litrów w zależności od rocznika). Tu nie trzeb kręcić do 5 tys. Maszyna ciągnie z dołu jak trza. A jak jeszcze pracuje w połączeniu z automatem... W takiej Australii, RPA, czy USA wiele terenówke ma duże, często nie oferowane w europie silniki benzynowe. Problem z benzyniakiem w terenie sprowadza sie w zasadzie do szczególnie starannego zabezpieczenia go przed wodą. A zresztą kto służył w WP ten pamięta GAZy 66, z benzynowymi silnikami, taki ruski Unimog. Bardzo dzielny terenowo samochód.

Coraz bardziej restrykcyjne normy i zobowiązania co do tworzenia bardziej przyjaznych dla środowiska samochodów wymusiło na BMW wprowadzenie technologii, która pozwoli oszczędzać silnik w czasie postojów na światłach lub w miejskich korkach. Na początek system Stop-start został zaimplementowany w najnowszej generacji BMW Serii 1.

Nowatorski system będzie dostępny zarówno w wersjach z silnikami benzynowych, jak też i wysokoprężnymi. Dr Volkmar Denner, członek zarządu Bosch poinformował, że nowe urządzenie pozwala redukować znacząco zużycie paliwa w warunkach typowo miejskich. Poza zmniejszonym apetytem silnika na paliwo, do atmosfery wydalanych jest także mniej szkodliwych substancji. Bosch będzie głównym dostawcą kluczowych komponentów dla tego systemu, włączając w to specjalnie skonstruowany rozrusznik nowej generacji.

Zasada działania systemu jest bardzo prosta. Dla zobrazowania przykładu należy sobie wyobrazić, że właśnie podjeżdżamy do sygnalizacji świetlnej na której włącza się czerwone światło. Po zatrzymaniu zmieniamy przełożenie skrzyni do pozycji jałowej. Wtedy też dochodzi do wyłączenia silnika spalinowego. W momencie kiedy na sygnalizatorze drogowym pojawia się zielone światło wciskamy sprzęgło żeby zmienić bieg, i w tym momencie delikatny szum połączony z wibracjami oznajmiają nam, że do pracy powrócił silnik. Wszystko odbywa się sprawnie, szybko i cicho.

Brytyjczycy przeprowadzili badania zgodne z cyklem ECE 15, polegającym na odbyciu dwunastu piętnastosekundowych postojów na odcinku siedmiu kilometrów. Podczas tych testów udowodniono, że dzięki nowemu systemowi Boscha konsumpcja paliwa oraz wydalanie CO2 zostało zredukowane o ponad 8 procent. Gdyby postoje były nieco dłuższe, wyniki byłyby jeszcze większe.



źródło: motogazeta.pl

Przepraszam za moją nie zdarną pomyłkę

Wysokoprężny silnik benzynowy!

Na przestrzeni ostatnich dekad jednostki napędowe stosowane w samochodach wiele się nie zmieniły.

Drugą młodość przeżywały jedynie doładowane silniki Diesla, które dzięki nowym technologiom utrzymały niskie zużycie paliwa oferując dużo lepsze niż dawniej osiągi. Jednak obecnie konstruktorzy doszli już do kresu możliwości technologicznych jednostek zasilanych olejem napędowym. Ich dalszy rozwój nie jest już możliwy. Stąd masowy zwrot większości firm w kierunku silników benzynowych, które - ostatnio nieco zapomniane - wciąż posiadają potencjał rozwojowy.

Wysokie osiągi tych silników przy stosunkowo niewielkim zużyciu paliwa ma gwarantować rozwój technologii turbodoładowania. Rozpowszechnienie stosowania turbosprężarek spowoduje, że silniki benzynowe będą dysponowały większą mocą i elastycznością niż porównywalne silniki Diesla. Kolejną zaletą będzie mniejsza emisja zanieczyszczeń - z natury rzeczy silniki benzynowe są bardziej przyjazne dla środowiska. Jedynym minusem doładowanych jednostek benzynowych będzie ciągle nieco większe zużycie paliwa. Ale czy na pewno?

Mercedes poinformował właśnie, że prowadzi prace nad zupełnie nowym silnikiem, który będzie łączył najlepsze cechy jednostek benzynowych i wysokoprężnych, a więc dużą moc i elastyczność z niskim zużyciem paliwa.

Wynalazek nazwany DiesOtto (od nazwisk twórców silnika wysokoprężnego Rudolfa Diesla i czterosuwowego silnika benzynowego - Nikolausa Otto) będzie zasilany benzyną. Jej wtrysk będzie odbywał się bezpośrednio do komory spalania (jest to rozwiązanie stosowane powszechnie we współczesnych silnikach Diesla oraz coraz częściej - benzynowych). Co jednak najważniejsze - DiesOtto będzie silnikiem wysokoprężnym! Owszem, pod pełnym obciążeniem oraz przy uruchomieniu silnika za zapłon mieszanki będzie odpowiedzialna dobrze znana świeca zapłonowa, jednak już w zakresie niskich i średnich prędkości obrotowych zapłon będzie odbywał się samoczynnie na skutek wysokiego stopnia sprężania, a więc dokładnie tak, jak w silnikach Diesla! osiągnąć taki sposób działania nowa jednostka musi posiadać zmienny stopień sprężania. Mercedes nie poinformował na razie, na jakiej zasadzie ta zmiana sprężania będzie się odbywać.

Tez nie do konca. Komp przy zdjetej nodze z za przeproszeniem pedału gazu odcina paliwo niezaleznie od odczytu wszelkich czujnikow jesli obroty sa wieksze jak 1200-1700 0br/min w zaleznosci od silnik
Jeśli turbina by miała stanąć na tej zasadzie co piszesz Rajder, czyli zatrzymałaby się, bo zrobiłaby podciśnienie przed sobą, to pikuś. Ale tłoki chodzą cały czas i albo stanąłby silnik albo byś go zassał do środka bo w cylindrach też zrobiłoby się podciśnienie Jakieś powietrze musi lecieć, nie sądzisz? A z pompą to fakt


Rajder ma racje. Zdarza sie czasami, moze nie kolektor, a np rura. Ale to w silkikach benzynowych, bo tam jest przepustnica.

Jako, ze leniwy jestem pozwole sobie opis zacytować . Moze naukowy nie jest, ale wystarczający.

"Jednak turbo nie może działać samo ze sobą gdyż niechybnie doprowadziła by do “rozwalenia” /dosłownie/ silnika i samej turbiny. Aby temu zapobiec stosuje się zawory upustowe które w zależności od tego jak zbudowana jest turbina upuszczają sprężone powietrze lub spaliny przed sprężarką.W silnikach benzynowych stosowane są zawory na dolocie/ blow-off i waste-gate/ oraz jeden/by-pass/ w układzie wydechowym przed sprężarką. Gdy silnik pracuje na biegu jałowym wszystkie zawory są zamknięte gdyż potrzebna jest duża dawka sprężonego powietrza. Przy podniesieniu obrotów lekko otwiera się zawór by-pass aby nie dopuścić do drastycznego wzrostu ciśnienia doładowania/znaczna część spalin omija wtedy sprężarkę przez co jej obroty nie są zbyt wielkie/. Ciśnienie w układzie dolotu reguluje zawór weste-gate, przeważnie steruje nim komputer za pośrednictwem elektromagnesu który unosi się i wypuszcza część sprężonego ładunku/zmniejsza się ciśnienie doładowania/. Zawór blow-off działa po gwałtownym zdjęciu nogi z gazu, rozpędzona turbina tłoczy powietrze do cylindrów i nagle napotyka zamkniętą przepustnicę ,zostaje bardzo szybko wyhamowana , niszczy się turbina i spadają osiągi silnika. Zapobiega temu zawór blow-off który otwiera się po zamknięciu przepustnicy i wypuszcza sprężone powietrze."

Rozstałem się z moja wysłużoną 520i e28 i przymierzam się do kupna e34 bardzo mozliwe, że w wersji Touring.
Nie spieszy mi się zbytnio bo mam drugi samochód(nie BMW) - nie bedę mówił jaki zeby nie wywoływac nie potrzebnych komentarzy
W kazdym razie, skoro mam czas chciałbym się dokładnie rozeznać i przygotowac w tym temacie.

1)Myślę ze niestety nie znajdę takiego samochodu w Polsce, tylko gdzie go szukać Niemcy, Szwajcaria - komisy czy może jakieś ogłosznia. Ogólnie jestem w temacie samochodów z zagranicy zielony, dotąd kupowałem auta w Polsce.

2)Do którego roku były produkowane e34 kombi ? do 1996 ?, chciałbym znaleźć jak najmłodszy egzemplarz, ponieważ mam zamiar pojeździć nim parę lat.

3) Jakich cen w Polsce/ w Niemczech można się spodziewać po autach z tego rocznika.Jaki przebieg można uznac za prawdziwy.

4)Jaki silnik, to tej pory myślałem moze nad 525 TDS, jednakze ostatnie wzrosty ceny paliw w tym ON dają mi do myślenia, taki TDS pali chyba koło 10 l, czyli prawie tyle co 520i, którą można przerobić na gaz.Ale czy istnieja jakieś przeciwskazania dla tego silnika (np. plastikowy kolektor) Nie chcę tu znowu rozpoczynać na nowo wątku "gaz to zło" itp., gazu sie nie boję bo miałem już 3 samochody na gaz w tym 2 BMW.

5) W zasadzie jakie inne silniki Diesla i benzynowe mozna zastać w tym modelu i który byłby najkorzystniejszym zakupem głownie jeśli chodzi o ekonomię.
Nie krzyczcie ale nie wiem co to znaczy że silnik jest Vanos i co to daje, czy można spotkac w tym modelu i w jakiej pojemności.

6)Czy wersja wyposażenia zależy od silnika, bo oczywiście chciałbym mieć tzw. Full Wypas no może bez automatu

7)Jakie pełne wyposażenie mozna spotkac w tym modelu.

8) Jak z częściami, czy wersja kombi rózni się duzo w konstrukcji oprócz nadwozia.

9)Czy wszystki modele mają tzw. NIVO jak to działa i jak z trwałościa tego wynalazku.

Czekam na wszelkie rady i komentarza, chyba szczególnie od właścicieli e34 touring.

Jesli mowimy o wtrysku gazu w stanie cieklym to jest to najwyzsza polka instalacji i nie ma co sie dziwic ze to dziala i ma sie dobrze. Jesli chodzi o oktany to nie ma to najmniejszego wplywu na to czy auto bedzie jezdzic lepiej czy gorzej. Liczba oktanowa obrazuje sklonnosci paliwa do spalania stukowego i samozaplonu, im wyzsza liczba oktanowa tym mniejsza sklonnosc do takich niuansow. Paradoksalnie na ON98 silnik moze miec mniejsza moc niz na ON95 ale kazdy kto zaleje 98 zawsze mowi ze silnik mu "odzyl" a tymczasem jest dokladnie odwrotnie Bardziej by tu trzeba sie skupic na kalorycznosci paliwa wtedy z energetycznego punktu widzenia LPG jest porównywalne z benzyną. Wartość opałowa w porównaniu do jednostki masy jest taka sama, propan-butan 49.4 KJ/kg benzyna 46.15 KJ/kg (rozne zrodla roznie podaja, niekiedy roznica dochodzi nawet do 7 KJ/kg na korzysc LPG) jednak w przeliczeniu na jednostki objętości dla LPG 25 KJ/dcm3, a dla benzyny 31.5 KJ/dcm3. Stad wynika wieksze zuzycie gazu i nieco slabsze osiagi ktore de'facto przy dobrze dzialajacej instalacji wtrysku w fazie gazowej jest po prostu niezauwazalne, tylko na hamowni bo zaden kierowca nie jest w stanie odczuc spadku mocy rzedu kilku %. W przypadku instalacji mieszalnikowej spadek mocy wynika rzecz jasna z zastosowania miksera ktory zweza dolot powietrza, eliminujac ten problem (BLOS) silnik moze uzyskac parametry zblizone do tych z ON. W przypadku wtrysku w fazie cieklej mozna rozwazac wartosc opalowa w odniesieniu do masy a wtedy LPG ma ja wyzsza, stad moze lepsze parametry silnika, ale to taka moja dedukcja wlasna... Miedzy prawda a Bogiem trzeba powiedziec ze kazde paliwo ma swoje wady i zalety. ON jest o wiele bardziej nieekologicznym paliwem, do tego ma wspaniale wlasciwosci myjace co przy zle dzialajacej aparaturze zasilania silnikiem powoduje wieksza dewastacje niz LPG ktore ma w zasadzie jedna wade, wilgoc w spalinach, choc i to mozna wyeliminowac "przeplukujac" silnik suchymi spalinami ON dojezadzajac ostatnie pare km na benzynie przed postojem pojazdu. Podwyzszona tempatarura zaplonu (ktora de'facto zalezy od skladu mieszanki, czyli umiejetnej regulacji instalacji), niby ten problem tez istnieje ale czy ktos z Was slyszal o wyklepanych gniazdach zaworowych z winy LPG czy jest to temat bardziej dla teoretykow niz praktykow...? Nie rozumiem zawziecia polakow jakim sie wykazuja w probach udowodnienia wyzszosci ON nad LPG, tlumacze to sobie niewiedza i niczym wiecej. Reasumujac masz problemy z gazem win:
1. gaziarza ze zle zalozyl instalacje
2. stacje benzynowa ze sprzedaje gaz marnej jakosci.
Pozdrawiam!

A propos szkoly auto. Nie moge juz sluchac i czytac glupot jakie prezentuja debile ze ''Skoda Szkola Auto '' czy to w tv czy to w ,,Motorze''. A mianowicie ecodriving. Ruszanie zaraz po zapaleniu silnika zwlaszcza autem z turbosprezarką - olej potrzebuje czasu zeby zaczął smarować turbine, wylaczanie silnika na swiatlach i przy postoju dluzszym niz minute - haha jadac nawet w miescie turbo sie zalacza wiec idiotyzmem jest wylaczac i wlaczac silnik bo szkoda rozrusznika i niszczy sie turbosprezarka ( wyłączony silnik = nie dzialajaca pompa oleju = turbo sie kreci na sucho = turbo na zlom), jazda na wysokich biegach z malymi predkosciami = sprzegło do wymiany itd itp. Eco driving zwieksza wydatki zwiazane z eksploatacja auta, bo bedzie wiecej nieopotrzebnych napraw. Takie jest nie tylko moje zdanie , wystarczy poczytac wypowiedzi innych osob http://www.bmw-klub.pl/forum/viewtopic. ... 32ed8f6103


No cóż. Co prawda nie jestem już instruktorem Szkoły Auto, ale to z kolei mi bardzo trudno czyta się takie posty. Witaj w klubie wszystko_wiedzących_lepiej. Jak będziesz kiedyś robił coś co będzie poddane publicznej ocenie to zrozumiesz o czym mówię.
Co do EcoDrivingu - jestem od lat związany ze szkołami jazdy, przeszedłem wiele kursów zagranicznych, w tym m.in dotyczących EcoDrivingu w Finlandii. Jeżeli uważasz że wieloletnie doświadczenia Finów, Niemców i Szwajcarów w tej dziedzinie są niczym przy Twojej wiedzy, to chylę czoła. A wypisywanie o idiotyzmach związanych z wyłączaniem silnika (kłania się Start/Stop Automatik) lub niszczeniem sprzęgła świadczy o niezrozumieniu podstawowych zasad funkcjonowania i eksploatacji auta. W tym przypadku faktycznie lepiej nie używać żadnych nowinek technicznych i jeździć autem z benzynowym wolnossącym motorem i manualną skrzynią biegów. Tam jest najmniej do zepsucia.

Pozdrawiam wszystko_wiedzących_lepiej.

Eeetam benzyna to benzyna - kolor, zapach to jest to !!

Jak jade z jakims kumplem "kuchenką" to mam wrazenie ze zaraz mama krzyknie "kurczak gotowy!" to apropo zapachu

Chyba mod Ci dwa razy zwracał uwage na to, aby nie pisać nic nie wnoszących postów. To czy twój kurczak jest gotowy to mnie nie interesuje szczerze. EOT

Pojawiło się tutaj kilka zarzutów co do LPG:
1) Padnięte uszczelki pod głowicą.
Z tego co się oriętuje to w wiekszości auto 10-15 letnich, które w większości pomimo wyświetlanych na liczniku kilometrów mają ponad 200 tys. km mają uszczelki już na wykąńczeniu. Niestety uszczelka pod głowicą to tylko zwykły element, który z latami traci swoje właściwości i się uszkadza.

2) Temperatura silnika na gazie to 120 stopni celsjusza. Jeżeli masz uszkodzony układ chłodzenia auta to napewno. Jest takie magiczne urządzenie w aucie jak termostat, który niezależnie czy mamy gaz czy bezyne, przy niskiej temperaturze silnika zamyka obieg i woda chłodząca silnik nie idze do chłodnicy. Przy temperaturze zależnie w różnych autach, ok 90 stopni otwiera w pełni się i chłodzi silnik. Do tego mamy wentylatory w BMW włączane poprzez specjalny olej przy pewnej temperaturze (w opcji szukaj :visco i wszystko jasne). Nie ma możliwości, aby w zdrowym silniku temperatura silnika wynosiła 120 stopni.

Co do gazu. Jakby mnie było stać to bym jeździł na benzynie. Ponieważ jednak robie takie przebiegi rocznie jakie robie to w każdym aucie benzynowym(nie dieslu, bo w dieslu także można założyć gaz IMHO jest to niesensowne rozwiązanie), posiadam gaz.
Osobiście nie lubie instalacji gazowych 2 generacji, jestem zwolennnikiem instalacji 4 i 5 gen. Nigdy takiej instalacji nie miałem, ale czytając komentarze i znając zasade działania takich instalacji jestem ich zwolennikiem. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno 2 jak i najnowszej generacji instalacja potrafi robic problemy w aucie. Podstawą bezawaryjnego korzystania z gazu w aucie jest wybranie dobrego profesionalnego zakładu zajmującego się zakładaniem instalacji gazowych.

Pozdrawiam

NOS:

NOS czyli podtlenek azotu. Z systemem NOS spotykamy się m.in. w filmie "Za szybcy za wściekli". Co daje NOS? Jak to było widać w filmie powoduje wzrost mocy. NOS zdecydowanie został przeznaczony dla maniaków przyspieszenia oraz tuningu.

Podtlenek azotu inaczej tlenek dwuazotu, gaz rozweselający czy N2O jest bezbarwny, rozpuszczalny w alkoholu, eterze, kwasie siarkowym. Jest nietoksyczny i nie drażniący. Wdychany w czystej formie może spowodować śmierć przez uduszenie. Skład systemu NOS : butla, przewody, solenoidy, wtryskiwacz, czujnik położenia przepustnicy, włącznik główny, okablowanie elektrycznego.

Zasada działania: Spalona benzyna generuje moc. W celu spalenia benzyny potrzebna jest iskra, a także powietrze, które dopełni procesu spalania. W komorze spalania pod wpływem wysokiej temperatury podtlenek azotu rozłoży się na azot i tlen. Tlen pozwala nam na dodanie dodatkowej dawki paliwa, która będzie mogła być spalona wraz z dodatkowym tlenem i w ten sposób wygenerować dodatkowa moc. Po włączeniu głównego włącznika systemu przy pełnym otwarciu przepustnicy, system podaje sygnał elektryczny do solenoidów, które uwalniają ciekły podtlenek azotu. Gaz w formie płynnej dostaje się do wtryskiwacza lub wtryskiwaczy, które umieszczone są tuz przed przepustnica lub przed komora spalania w zależności od stosowanego systemu.. W ten sposób rozróżniamy dwa rodzaje systemów podtlenku azotu: mokry i suchy.

SYSTEM MOKRY: w tym przypadku paliwo jest również podawane przez solenoide, która jest równocześnie uruchamiana z solenoida podtlenku azotu. Płyn docierają do wtryskiwacza gdzie jest mieszany i atomizowany. Taka mieszanka rozpręża się podczas wtrysku i zamarza na biały proszek, który jest podawany do komory spalania wraz z powietrzem dolotowym.

SYSTEM SUCHY : w tym przypadku dodatkowe paliwo nie jest dodawane wraz z podtlenkiem azotu tylko po przez oryginalne wtryskiwacze, a sam podtlenek azotu podawany jest identycznie jak w systemie mokrym. Systemy wtrysku podtlenku stosowane są zarówno w samochodach benzynowych, Dieslach oraz motocyklach. W przypadku instalacji do aut z silnikami seryjnymi NOS proponuje systemy suche, czyli takie, w których dodatkowy wtryskiwacz montowany przed przepustnicą podaje tylko podtlenek azotu. Cennik 1345 zł - podstawowa polska instalacja bez butli i bez montażu 2650-7200 zł - importowane kompletne instalacja "mokre" 50 zł / kg gazu - napełnienie butli

Post By Gifuś

NOS czyli podtlenek azotu. Z systemem NOS spotykamy się m.in. w filmie "Za szybcy za wściekli". Co daje NOS? Jak to było widać w filmie powoduje wzrost mocy. NOS zdecydowanie został przeznaczony dla maniaków przyspieszenia oraz tuningu.

Podtlenek azotu inaczej tlenek dwuazotu, gaz rozweselający czy N2O jest bezbarwny, rozpuszczalny w alkoholu, eterze, kwasie siarkowym. Jest nietoksyczny i nie drażniący. Wdychany w czystej formie może spowodować śmierć przez uduszenie. Skład systemu NOS : butla, przewody, solenoidy, wtryskiwacz, czujnik położenia przepustnicy, włącznik główny, okablowanie elektrycznego.

Zasada działania: Spalona benzyna generuje moc. W celu spalenia benzyny potrzebna jest iskra, a także powietrze, które dopełni procesu spalania. W komorze spalania pod wpływem wysokiej temperatury podtlenek azotu rozłoży się na azot i tlen. Tlen pozwala nam na dodanie dodatkowej dawki paliwa, która będzie mogła być spalona wraz z dodatkowym tlenem i w ten sposób wygenerować dodatkowa moc. Po włączeniu głównego włącznika systemu przy pełnym otwarciu przepustnicy, system podaje sygnał elektryczny do solenoidów, które uwalniają ciekły podtlenek azotu. Gaz w formie płynnej dostaje się do wtryskiwacza lub wtryskiwaczy, które umieszczone są tuz przed przepustnica lub przed komora spalania w zależności od stosowanego systemu.. W ten sposób rozróżniamy dwa rodzaje systemów podtlenku azotu: mokry i suchy.

SYSTEM MOKRY: w tym przypadku paliwo jest również podawane przez solenoide, która jest równocześnie uruchamiana z solenoida podtlenku azotu. Płyn docierają do wtryskiwacza gdzie jest mieszany i atomizowany. Taka mieszanka rozpręża się podczas wtrysku i zamarza na biały proszek, który jest podawany do komory spalania wraz z powietrzem dolotowym.

SYSTEM SUCHY : w tym przypadku dodatkowe paliwo nie jest dodawane wraz z podtlenkiem azotu tylko po przez oryginalne wtryskiwacze, a sam podtlenek azotu podawany jest identycznie jak w systemie mokrym. Systemy wtrysku podtlenku stosowane są zarówno w samochodach benzynowych, Dieslach oraz motocyklach. W przypadku instalacji do aut z silnikami seryjnymi NOS proponuje systemy suche, czyli takie, w których dodatkowy wtryskiwacz montowany przed przepustnicą podaje tylko podtlenek azotu. Cennik 1345 zł - podstawowa polska instalacja bez butli i bez montażu 2650-7200 zł - importowane kompletne instalacja "mokre" 50 zł / kg gazu - napełnienie butli

... czy w USA można kupić samochód osobowy z silnikiem diesla...


Tylko dwie firmy konsekwentnie sprzedają od lat diesle w USA, Mercedes i Volkswagen, ale obie z niewielkimi sukcesami. Jednak ciągle się mówi, że diesle nowej generacji są tak dobre, że prędzej czy później trafią tu w szerszym zakresie.

Moja bliska rodzina w Krakowie ma dwa ropniaczki BMW, 325 i 530 i jak pierwszy raz zobaczyłem te auta w działaniu, przeżyłem mały szok. Nie zorientowałem się wręcz, jadąc jako pasażer tym 530, że to diesel. Jak kierowca zaczął tankować i złapał się za pistolet dystrybutora, krzyknąłem, że to przecież ropa. A on popatrzył na mnie jak na idiotę i powiedział: "Wiem, przecież to ropniak".

Dawniej były także ciche ropniaki, pamiętam choćby jazdę Citroenem CX w Austrii, 25 lat temu. W środku nie było słychać klekania, ale jednak na zewnątrz od razu na słuch można było się zorientować, że to diesel. Te nowe BMW diesle są tak ciche na zewnątrz i w środku, że w zasadzie tylko po obrotomierzu można poznać, że nie mają benzynowych silników.

Jednak ciągle gdybym ja miał wydawać swoje pieniądze, to zdecydowałbym się na BMW nie dla tego, że to auto mało pali. Dla mnie główną zaletą takiego BMW 335 jest fakt, że osiąga setkę w pięć sekund, coś, co nie tak dawno było domeną tylko takich aut, jak Ferrari i Porsche. I to też nie wszystkich. Jakbym chciał auto, które pali 4 litry na 100 km ( a tyle spala na trasach BMW 530 D, według jego właściciela), to pewnie zdecydowałbym się na jakąś tańszą alternatywę.

Ponieważ jednak nie mam pieniędzy i na żadnego nowego BMW mnie nie stać, to nie mam też problemu. A wracając do pytania, to duży SUV Mercedesa, czy Jetta diesel są na pewno przy dzisiejszych cenach paliwa rozsądnymi wyborami. Zwłaszcza, jak ktoś, tak jak na przykład moja żona, nie lubi zajeżdżać na stację benzynową.

Nie będe się spierac ale proponuje poczytac troche o zasadach dzialania silnika diesla i benzynowego i wtedy się dowiesz...

silnik zyje na turbince juz kolo 50 tys zrobilem i nic nie nawala !!! (jezdze tygodniowo 1000 - 1500 km i wcale nie boje sie nim gdzies dalej jechac) nie mialem podlaczonego aparatu ale teraz mam
Zrobilem to na zasadzie przelacznika ktory reaguje na nadcisnienie i odcina doplyw powietrza do aparatu (zeby go nie rozsadzilo ) a moze ma ktos z was do sprzedania org od GTT ???
Silnik przy wysokich obciazeniach stukal, ale to byla wina aparatu zaplonowego - teraz jest git

Jesli chodzi o cisnienie oleju to nie sprawdzalem zadnym zegarem ale bez mojej przerobki ktora polegala na zmianie sprezyny na twardzsza w pompie olejowej zdarzalo mi sie zapalanie kontrolki oleju na desce - teraz jest git

Ujemne skutki zalozenia turbinki to spalanie i to ze na razie nie mam zasilania benzynowego ( juz mam kompa od laguny 1.8 na wielopunkcie z wiazkami czujnikami itp - tylko pozostaje przepustnice zmienic bo w tej chwili mam od galanta i wykombinowac jakic kolektor ssacy z listwa wtryskow a pozniej SMT7 i pobawic sie z mapa wtryskow)
Jezdzi sie super, elastycznosc, moment obrotowy ( w moim przypadku gaz przed turbo ) sa zupelnie inne niz w wolnossacym !!!

stopien sprezania ??? seria pompuje 0,8 - 1,2 bar i jezdzi o dziwo tylko przy takiej jezdze to skubaniec 20l gazu zezre

Zasilania turbiny przewodem hamulcowym nie polecam !!! Wydaje mi sie ze troche za mala srednica !!! Ja mam u siebie dalej gumowy (przewod od benzyny wysokocisnieniowy zacisniety po cztery opaski na trojniku i turbinie i dziala !!!

A jaki ty silnik i przy jakim samochodzie chcesz uturbic ???
Jesli chodzi o golfa to nie baw sie w uturbianie wolnossacego bo to porazka !!! Moj kumpel takie cos robil i silnik sie wysral po paru tysiacach !!! Przelozyl osprzet od G60 do zwyklego i od samego poczatku byly problemy !!! Golf to nie Piatka !!! W Reni silniki maja Pancerny dol a golf jednak troche lipny jest jesli chodzi o takie zabawy !!! Nie oszukujmy sie Nie zrobisz tego co mozna zrobic z Reni !!!

Jeśli można.
Co prawda nie mam zadnego doświadczenia z "tuningiem" (strasznie nie lubię tego słowa - brrrr....) samochodów europejskich. Ale jedno wiem na 100%, z resztą z wypowiedzi moich przedmówców wynika, że nie tylko ja to wiem.
MAGNETYZERY to są dobre do instalacji centralnego ogrzewania w chałupie bo zapobiegają osadzaniu się kamienia w rurach (i to tylko stalowych bo w miedzi ten problem nie występuje).
STRUMIENICE to są dobre... nie wiem dla kogo ale jest to kolejny po maści na szczury wynalazek mający na celu wydymanie z kasy ludzi, którzy nie mają pojęcia na temat zasady działania układu wydechowego w silnikach spalinowych.
W przypadku auta z dieslem jedyny, sensowny tuning to wymiana czipa na nieco bardziej agrasywny i to tyle. Operacja o tyle bezpieczna co w pełni odwracalna.
Natomiast jeśli chodzi o silniki benzynowe to cóż... Samo wywalenie kata niewiele daje, poza subiektywnym odczuciem lepszego "oddychania" auta. Co więcej - może spowodować poważne szkody w silinikach bo:
- sonda lambda głupieje
- knock sensory głupieją
- wobec powyższego komp głupieje i podaje za bogatą/ubogą mieszankę w stosunku do zapotrzebowania, co powoduje nadmierne zużycie silnika.
Jeżeli zaś modyfikować układ wydechowy to WŁĄCZNIE z kolektorami. Większa średnica kolektórów + większa średnica wydechu + performance katalizator = przyrost mocy. I nie wierzę w żadne 8% przy tak wyżyłowanych silnikach jak made in EU. Chyba, że przyniesie mi ktoś wykres z hamowni.
Wydaje mi się, że jedynym sposobem na podnoszenie (tylko po co w kombi?) mocy w tych autach to zabawa z kompem i wymiana czipów.
Stożki, strumienice, magnetyzery - można włożyć między bajki dla dresiarzy poruszających się beemkami po mieście albo rice-boyów w hondach, tojotach i innych mitsubiszi


Witam

Jak to jest z turbo... tak się przyglądam temu elementowi i duże to to
nie jest. Czy to działa na tej zasadzie że podłączamy układ wydechowy,
czyli rurkę która idzie do tłumików z silnika do turbo a z drugiej
strony układ dolotowy?


Turbosprężarkę montuje się na układzie wydechowym.
Trzeba do niej doprowadzić dolot powietrza i wyprowadzić go dalej do
przepustnicy i kolektora dolotowego.
Kolejną rzeczą której potrzebuje turbosprężarka to olej, a więc trzeba
ją włączyć w obieg smarowania silnika.

Jak się to robi przy twin-turbo? Dwie turbosprężarki równolegle? Nie
rozsadzi tej mniejszej na wysokich obrotach?


Takich systemów chyba nie podłącza się "tak sobie", a są tam układy
sterujące pracą sprężarek.
Dziś to raczej się stosuje sprężarki ze zmienną geometrią łopatek.

Czy sprężarka od Diesla nadaje się do silnika benzynowego?


Może być tak że sprężarka z jednego benzynowego nie będzie się nadawała
do innego benzynowego.
Każda sprężarka musi być dopasowana do silnika, a silnik do sprężarki.
To trzeba policzyć w zależności od prędkości przepływu spalin i
przekroju kolektora wydechowego i zapotrzebowania na powietrze silnika.

Czy można przyjąć że ilość powietrza potrzebna silnikowi jest
proporcjonalna do jego mocy?


Tak, ale to niekoniecznie znaczy że 2x takie ciśnienie doładowania nagle
Ci wzmocni 2x samochód.
Sam silnik musi być dopasowany do turbosprężarki.

Przy wyższych ciśnieniach doładowania silnik musi być odprężony żeby
mieszanka pod wysokim ciśnieniem nie ulegała zapłonowi samoczynnemu,
elektronika sterująca silnikiem musi też wiedzieć o turbosprężarce żeby
potrafić obliczyć dawkę paliwa, chociaż teoretycznie przepływomierz
masowy powinien dać sobie radę z wyższym ciśnieniem (ale też
niekoniecznie jest przystosowany do pracy z takimi ciśnieniami i
przepływami).
Przy dużych zmianach trzeba jeszcze wymienić wtryskiwacze na większe i
pompę paliwa na wydajniejszą, bo seryjna instalacja może nie nadążać z
podawaniem paliwa w krótkim czasie jaki jest do tego przeznaczony.

Czy ma sens wsadzenie do silnika V8 lub V12 o mocy blisko 300 KM 2
turbosprężarek od Lanci 2.0 które miały 200-225 KM? Czy można dzięki
temu uzyskać z 400-450 KM nie niszcząc charakterystyki silnika?


Taki V8 o mocy 300KM, to trochę jak dwa silniki R4 o mocy 150KM każdy.
W silnikach w układzie V często stosuje się osobne sprężarki na każdy
rząd cylindrów.

Co do charakterystyki, to zależy co masz na myśli. Turbo (zwłaszcza bez
zmiennej geometrii) zawsze będzie pracowało progresywnie, a więc wyższe
obroty i obciążenie silnika powoduje zwiększenie ciśnienia doładowania i
dalsze zwiększenie mocy.

Charakterystyka stanie się na pewno bardziej stroma, co nie znaczy że
będzie gorzej. Stara charakterystyka może się w zasadzie w całości
zmieścić pod nową, czyli przy każdych obrotach samochód będzie miał
większą moc niż przed przeróbką.

W silnikach turbo można sobie poradzić i z turbodziurą :) Z tym że
raczej nie są to przeróbki klasy "wziąć dwie sprężarki z Lancii i dwa
weekendy w garażu na wstawieniu tego jakoś do silnika" ;


Takze moge dolaczyc sie do tej opini. Co prawda moim Audikiem jezdze
dopiero miesiac, wiec nie moge sie wypowiadac co do niezawodnosci, ale
moge opisac dotychczasowe wrazenia.

Model Audi 80 CC turbo diesel, rocznik 86 (przejsciowka). Przebieg 187kkm.
Silnik pracuje jak zegarek, zapala bez problemu (na razie max. przy -8).
Nic nie brzeczy, zero sladow korozji (odpukac) wszystko dziala.

Fakt, ze zawieszenie jest nie za dobre. Czuc kiedy sie najezdza na kazda
dziure, a przy stanie polskich drog jest to raczej nagminne.

Zuzycie paliwa w miescie, w zimie, jezdze raczej na zimnym silniku -
krotkie odleglosci, czasem troche w korku - 7l/100km. Na trasie przy 90
okolo 4,6 l. Z przyspieszeniem nie jest za dobrze, ale i nie jest zle, a
nawet jest niezle 14 s do setki, bo ma 70 koni, a wazy jedyne 1020 kg.

Bagaznik - wielki jak studnia. Nie jest tak cichy jak benzynowy, ale jak
na diesela, to rewelacja. Ogolnie jezdzi sie wygodnie i jak na razie (oby
tak dalej) jestem bardzo zadowolony.


Jezdze wlasnie takim, 1.8 benzyna, od 4 miesiecy. Przez ten czas
zainwestowalem w niego 2 razy. Pierwszy raz w wymiane oleju, a drugi w tylna
lampe, ktora zona stlukla przy cofaniu. Lampa na gieldzie kosztuje 100 zl.
Auto jest duze, wygodne i dobrze wytlumione. Mialem okazje porownac ostatnio
z nowym (8 kkm) Fiatem Palio Weekend i ... w 10 letnim Audi jest ciszej :)
Audi generalnie jest samochodem z gatunku tych lepszych, dlatego kiedy
kupujesz nowy to musisz dosc slono zaplacic. A placisz wlasnie za jakosc
wykonczenia, komfort, trwalosc itd (a nie za plastikowa tapicerke jak w
Fiacie). Jezeli nie trafisz na jkis zajezdzony egzemplaz, to bedziesz sobie
chwalil.
Spalanie - 6,5 l / 100 km na trasie przy 90 km/h. Jak jezdzisz w okolicach
134, 140, to nie powinienes wyjsc poza 8 litrow. W miescie jest troche
gorzej. Moj wozek lyka 12, ale ja mam dosc specyficzna sytuacje. Mam do
pracy 10 minut, wiec jezdze praktycznie tylko na zimnym silniku. W lecie
jest lepiej. Spalanie w miescie pomiedzy 9 a 10 litrow.
Kopyto? Moglo by byc troche lepiej, bo auto jest ciezkie, a silnik ma 90
koni. Ale woz nie jest wolowaty. A moze to tylko moje subiektywne wrazenie,
bo przesiadlem sie ze 112 konnej maszyny. Najszybciej jechalem  195 km/h i
woz szedl jak po sznurku. Do 200 by poszedl, ale zona zaczela piszczec :).
Ale w zasadzie komfortowo mozna jezdzic tak do 140, 150, bo pozniej juz
zaczyna halasowac. Przy 180 ryczy juz jak syrena bez tlumika :)))) Ale w
Polsce i tak nie ma warunkow zeby jezdzic zta predkoscia.
Acha. 10 lat gwarancji na blachy (czyli zostal mi jeszcze miesiac). Nie
widze sladow krozji.
Wady? Ogolnie rzecz biorac Adi maja slabe zawieszenie. Moj samochod jest w
kraju niecaly rok, wiec jeszcze trzyma sie kupy. Za to silnik musi
przejechac 300 kkm bez remontu (chyba ze go do pluga zaprzegasz i jezdzisz
bez wody w chlodnicy)
Ceny czesci. w tym modelu nie wiem. Poprzednio jezdzilem Audi 80 GT rok 86
(przejsciowka). Spotkala minie przyjemnosc remontu zawieszenia i za wymiane
sworzni, wszystkich tulej zawieszenia i lozyck przednich amortyzatorow plus
robocizna (wszystkie czesci kupowal mechanik, wiec doliczyl jakas marze)
zaplacilem ok 900 zl. Ale to bylo 2 lata temu, wiec dosyc dawno. Od tamtej
pory moje wydatki na remonty i w poprzednim wozie i w tym sa raczej znikome
(tfu odpukac).

Jeszcze raz zaznaczam, ze jest to tylko moja subiektywna opinia wynikajaca z
doswiadczen 2 lat jezdzenia dwoma modelami Audi 80.

| Jak w temacie - roczniki 1989-1992, jak z trwałością, ceny części
| zamiennych, wrażenia z jazdy itd. - sami wiecie najlepiej. Będę wdzięczny

| --
| Robin E



Powodzenia w uzytkownaniu.
Na pewno bedziesz zadowolony.


Takze moge dolaczyc sie do tej opini. Co prawda moim Audikiem jezdze
dopiero miesiac, wiec nie moge sie wypowiadac co do niezawodnosci, ale
moge opisac dotychczasowe wrazenia.

Model Audi 80 CC turbo diesel, rocznik 86 (przejsciowka). Przebieg 187kkm.
Silnik pracuje jak zegarek, zapala bez problemu (na razie max. przy -8).
Nic nie brzeczy, zero sladow korozji (odpukac) wszystko dziala.

Fakt, ze zawieszenie jest nie za dobre. Czuc kiedy sie najezdza na kazda
dziure, a przy stanie polskich drog jest to raczej nagminne.

Zuzycie paliwa w miescie, w zimie, jezdze raczej na zimnym silniku -
krotkie odleglosci, czasem troche w korku - 7l/100km. Na trasie przy 90
okolo 4,6 l. Z przyspieszeniem nie jest za dobrze, ale i nie jest zle, a
nawet jest niezle 14 s do setki, bo ma 70 koni, a wazy jedyne 1020 kg.

Bagaznik - wielki jak studnia. Nie jest tak cichy jak benzynowy, ale jak
na diesela, to rewelacja. Ogolnie jezdzi sie wygodnie i jak na razie (oby
tak dalej) jestem bardzo zadowolony.

| Jezdze wlasnie takim, 1.8 benzyna, od 4 miesiecy. Przez ten czas
| zainwestowalem w niego 2 razy. Pierwszy raz w wymiane oleju, a drugi w tylna
| lampe, ktora zona stlukla przy cofaniu. Lampa na gieldzie kosztuje 100 zl.
| Auto jest duze, wygodne i dobrze wytlumione. Mialem okazje porownac ostatnio
| z nowym (8 kkm) Fiatem Palio Weekend i ... w 10 letnim Audi jest ciszej :)
| Audi generalnie jest samochodem z gatunku tych lepszych, dlatego kiedy
| kupujesz nowy to musisz dosc slono zaplacic. A placisz wlasnie za jakosc
| wykonczenia, komfort, trwalosc itd (a nie za plastikowa tapicerke jak w
| Fiacie). Jezeli nie trafisz na jkis zajezdzony egzemplaz, to bedziesz sobie
| chwalil.
| Spalanie - 6,5 l / 100 km na trasie przy 90 km/h. Jak jezdzisz w okolicach
| 134, 140, to nie powinienes wyjsc poza 8 litrow. W miescie jest troche
| gorzej. Moj wozek lyka 12, ale ja mam dosc specyficzna sytuacje. Mam do
| pracy 10 minut, wiec jezdze praktycznie tylko na zimnym silniku. W lecie
| jest lepiej. Spalanie w miescie pomiedzy 9 a 10 litrow.
| Kopyto? Moglo by byc troche lepiej, bo auto jest ciezkie, a silnik ma 90
| koni. Ale woz nie jest wolowaty. A moze to tylko moje subiektywne wrazenie,
| bo przesiadlem sie ze 112 konnej maszyny. Najszybciej jechalem  195 km/h i
| woz szedl jak po sznurku. Do 200 by poszedl, ale zona zaczela piszczec :).
| Ale w zasadzie komfortowo mozna jezdzic tak do 140, 150, bo pozniej juz
| zaczyna halasowac. Przy 180 ryczy juz jak syrena bez tlumika :)))) Ale w
| Polsce i tak nie ma warunkow zeby jezdzic zta predkoscia.
| Acha. 10 lat gwarancji na blachy (czyli zostal mi jeszcze miesiac). Nie
| widze sladow krozji.
| Wady? Ogolnie rzecz biorac Adi maja slabe zawieszenie. Moj samochod jest w
| kraju niecaly rok, wiec jeszcze trzyma sie kupy. Za to silnik musi
| przejechac 300 kkm bez remontu (chyba ze go do pluga zaprzegasz i jezdzisz
| bez wody w chlodnicy)
| Ceny czesci. w tym modelu nie wiem. Poprzednio jezdzilem Audi 80 GT rok 86
| (przejsciowka). Spotkala minie przyjemnosc remontu zawieszenia i za wymiane
| sworzni, wszystkich tulej zawieszenia i lozyck przednich amortyzatorow plus
| robocizna (wszystkie czesci kupowal mechanik, wiec doliczyl jakas marze)
| zaplacilem ok 900 zl. Ale to bylo 2 lata temu, wiec dosyc dawno. Od tamtej
| pory moje wydatki na remonty i w poprzednim wozie i w tym sa raczej znikome
| (tfu odpukac).

| Jeszcze raz zaznaczam, ze jest to tylko moja subiektywna opinia wynikajaca z
| doswiadczen 2 lat jezdzenia dwoma modelami Audi 80.

| Jak w temacie - roczniki 1989-1992, jak z trwałością, ceny części
| zamiennych, wrażenia z jazdy itd. - sami wiecie najlepiej. Będę wdzięczny

| --
| Robin E




Poruszyles bardzo ciekawy i obszerny moim zdaniem temat, ale to bardzo
dobrze bo widze ze zapowiada sie calkiem interesujaca dyskusja. Otoz jesli
chodzi o scislosc to ludzie, w zaleznosic od poziomu inteligencji,
wykorzystuja 3-5% potencjalu swojego mozgu.


To kropla w morzu

I tu zaczynaja sie schody, co z pozostala reszta. Odpowiedz wg. mnie jest
niezbyt spomplikowana, i jej forma
zostala bardzo dobrze przedstawiona w Matrix'ie. Chodzi tu o pewne granice
pojmowania, czy raczej akceptowania dostrzeganych rzeczy, ale po kolei.
Jak
wiesz czlowiek jest istota rozumna i od wielu tysiecy lat rozwija sie,
tzn.
uczy sie wykorzystywac dary przyrody, wynajduje wynalazki itp. Jako ze
jestesmy gatunkiem ssaka, jak kazdy ssak ewoluujemy w okreslonym kierunku.
W
tym przypadku wydaje mi sie ze z biegiem czasu uczymy sie coraz sprawniej
wykorzstywac potencjal naszego mozgu, i zdolnosci jego pojmowania.


Tutaj sie zgodze

Wg. mnie nasza ewolucja spowodowala ze wlasnie teraz mamy te 3 - 5 %
wykorzystanego
mozgu, a z biegiem czasu mozliwosc ta bedzie sie jeszcze bardziej
rozwijac.
Dla poparcia teori o rozwoju spojrzmy w przeszlosc i terazniejszosc.
Pomysl
jak zareagowali by ludzie z przelomu XV  i XVI wieku na nowoczesne
wynalazki
typu elektrycznosc (sam fakt swiecenia sie rzeczy nie plonacej, bedacej
zimna), albo silnik benzynowy (pojazdy mechaniczne, inaczej metalowe
rumaki
| motory). Dla ludzi tych poziom wykorzystania swojego potencjalu byl
nizszy, wiec nie potrafiliby zrozumiec niektorych rzeczy.


Hmm... zastanawiam sie czy rzeczywiscie chodzi tutaj o wykorzystywanie
umyslu
czy nie raczej o sposob pojmowania. Choc sam juz nie wiem czy to nie to samo
:)

No a teraz terazniejszosc, a w szczegolnosci badania przeprowadzone na
grupie dzieci
uzywajacych komputera. Dla nich dzialanie komputera jest oczywiste, w
sensie
zachodzacych w nim procesow, i akceptuja je co pozwala osiagac im lepsze
wyniki (np. wielokrotnie wieksza zrecznosc u dzieci grajacych w gry
komputerowe niz u nie grajacych), a dla porownania sproboj wyjasnic to ich
rodzicom, nie tyle moze nie zrozumieja istoty dzialania, o ile beda mieli
duze problemy z jej pojeciem (nie mowiac juz np. o ich dziadkach).


Tutaj tez musze sie zgodzic bo rzeczywiscie tak jest :) Starszym ludziom
ciezko pojac
lub zaakceptowac pewne rzeczy. I to wlasnie jest zastanawiajace.

[ciach]

Na koniec watek o telepatii. Tu tez masz sporo racji. Wg. powyzszych
twierdzen wlasnie ludzie ktorzy wykorzystuja pewne mozliwosci swojego
mozgu
moga dokonywac rzeczy opisywanych przez Ciebie. Nie chodzi tu tylko o
telepatie, ale takze o nauke szybkiego czytania, nie tylko o lewitacje ale
takze o mozliwosc dokladnego zapamietywania itd. Wuobraz sobie ze jesli
opanujesz pewne zdolnosci - to bedziesz mogl przeczytac 500 stronicowa
ksiazke w 15 minut i zapamietac dokladnie wszystkie zawarte w niej teorie.
Bedziesz potrafil nie tylko nauczyc sie pewnych zasad ale takze je
zrozumiec.


BTW: wlasnie ucze sie szybkiego czytania ale postep jest minimalny niestety.
Mam tutaj jeszcze jedno pytanie: czy umiejetnosc wykorzystania mozgu
jest dziedziczona / przekazywana genetycznie ? Bo jesli nie jest to
widocznie
otaczajacy nas swiat kreuje zdolnosci naszego mozgu. Jaki musialby byc ow
swiat i sposob nauczania (?) zeby mozg wykorzystac w tych 80% ? :)
To juz chyba pytanie dla fantastow.

[ciach]

Ogolnie Twoj list wyczerpal chyba temat bo wyjasniles wszystko bardzo
dokladnie.

Pozdrawiam
Eurycide